„Martwi się, że jej córka jest brzydka”: Mama chciałaby, żeby dziewczynka wyładniała

Córka niemal dla każdej mamy jest najpiękniejszą istotą na świecie, jednak nie dla Doroty. Kobieta widzi wszystkie wady swojego dziecka i uważa, że jest zwyczajnie brzydkie. Ma nadzieję, że wygląd dziewczynki jeszcze się zmieni, bo na razie jest podobna do ojca.

Córka zazwyczaj wydaje się rodzicom śliczna, niezależnie od tego, jak faktycznie wygląda. Dorota jednak nie ma złudzeń – doskonale wie, że akurat jej dziecko nie należy do najpiękniejszych. Wszystko przez to, że odziedziczyła po ojcu kilka cech, które nie pasują do dziewczynki.

Kobieta ma nadzieję, że jeszcze coś się zmieni w wyglądzie jej pociechy. Jeśli tak się nie stanie, zdaniem kobiety dziewczynka będzie miała ciężko.

Dorota martwi się, że jej córka jest brzydka

Czasami Dorota zastanawia się, czy jest złą matką. Co prawda bardzo kocha swoją 6-letnią córkę i niedawno urodzonego synka, zrobiłaby dla nich wszystko, ale wyraźnie widzi ich wady. Dotyczy to zwłaszcza dziewczynki, która z roku na rok coraz bardziej przypomina swojego ojca. To, co u dorosłego mężczyzny nikomu nie przeszkadza, u niej po prostu szpeci.

Kobieta wymienia wszystkie cechy, jakie ujmują urody jej dziecku: kwadratowa szczęka, krzaczaste brwi, zdecydowanie za duży nos i odstające uszy. Z początku miała nadzieję, że te cechy złagodnieją, gdy mała podrośnie, ale dzieje się wręcz przeciwnie – każda z nich staje się jeszcze bardziej widoczna.

Mama ma bardzo złe przeczucia co do przyszłości swojej córki i widzi ją raczej w ciemnych barwach.

Mama chciałaby, żeby dziewczynka wyładniała

Na razie córka Doroty jest mała i nie przykłada uwagi do swojego wyglądu. Kobieta jednak drży z przerażenia na myśl, co może się dziać za kilka lat, gdy zacznie dojrzewać i pójdzie do szkoły. Obawia się, że dziewczynka stanie się pośmiewiskiem i będzie szykanowana. Do tego dojdzie porównywanie się z innymi nastolatkami, pojawią się kompleksy i płacz.

Kobieta modli się, aby jakimś cudem buzia 6-latki złagodniała, choć odrobinę. Martwi się, że dziecko będzie miało bardzo ciężkie życie, jeśli nic się nie zmieni. Jest jej przykro, że córka wdała się w ojca.

Młodszy brat ma o wiele delikatniejszą buzię, o nim można powiedzieć, że jest ładny. Chłopak jednak nie będzie się w przyszłości zapewne aż tak zadręczał się z powodu wyglądu, jak nastolatka. Takie myśli nie opuszczają Doroty ani na chwilę.

.

Share