Mama została wezwana do szkoły. Zareagowała w najlepszy sposób

Mama została wezwana do szkoły. Na miejscu okazało się, że jej nastoletnia córka pobiła chłopca. Kiedy poznała prawdziwy powód jej zachowania, stanęła za nią murem. Jej reakcja w mgnieniu oka podbiła internet. Dziewczynka jest prawdziwą szczęściarą, że urodziła ją taka kobieta.

Kiedy tylko historia ta opisana została w sieci, niemalże natychmiast stała się prawdziwym hitem. Internauci byli zachwyceni zachowaniem matki, która do szkoły ściągnięta została z dyżuru w pogotowiu. Kiedy poznała prawdziwe powody czynu, którego się dopuściła… była z niej naprawdę dumna.

Mama została wezwana do szkoły w trybie natychmiastowym

Swoją historią podzieliła się na stronie InspireMore.com. Wyznanie rozpoczęła od tego, że na co dzień pracuje na pogotowiu. W związku ze specyfiką pracy, którą wykonuje telefonu komórkowe, zmuszeni są przechowywać w przeznaczonych do tego szafkach. To właśnie dlatego nie usłyszała pierwszych kilku połączeń wykonanych przed dyrektora szkoły.

Mama została zmuszona pojawić się w szkole.

– Nastąpił przykry incydent z udziałem Pani córki, musi Pani natychmiast stawić się w szkole. Pani córka uderzyła innego ucznia. Próbowaliśmy do Pani zadzwonić przez 45 minut. – usłyszała w słuchawce.

Kobieta niezwłocznie udała się więc we wskazane miejsce. W gabinecie dyrektora dostrzegła swoją córeczkę, nauczycielkę, chłopca z zakrwawioną twarzą oraz jego rodziców.

Przemoc w szkole

Najbezpieczniej zrobić to w sposób, na jaki zdecydowała się nasza bohaterka.

– Jak miło, że w KOŃCU Pani do nas dołączyła – powiedział na przywitanie rozwścieczony dyrektor szkoły.

Mężczyzna nie potrafił zrozumieć, że ostatnie godziny spędziła na zakładaniu 40 szwów siedmiolatkowi, który został pobity przez własną matkę. Przecież to nie jego problem. Dyrektor dokładnie opisał więc całe zajście i podkreślił, że jej córeczka poniesie srogie konsekwencje swojego zachowania. Po chwili jednak wszystko się zmieniło.

– Wersja mojej córki była zupełnie inna niż ta, którą przedstawił mężczyzna. Okazało się, że chłopak naciągnął jej biustonosz tak mocno, że się rozpiął. W związku z tym ona dwukrotnie uderzyła go za to w twarz – wyznaje mama.

Kobieta zagroziła, że pozwie chłopca o napaść seksualną. Jego matka nieustannie płakała i było jej wstyd za zachowanie swojego dziecka. Mimo to dyrektor pozostawał nieugięty w swojej decyzji, a żadne argumenty do niego nie przemawiały.

– Byłam tak zła, że zebrałam rzeczy mojej córki i wyszłam. Zgłosiłam to do kuratora i zapewniałam ich, że tak tej sprawy nie zostawię- dodała na koniec kobieta.

źródło: lelum.pl

Share