„Magda Gessler okłamała fanów?”: Na jaw wyszły właśnie nowe fakty

„Kuchenne rewolucje” pokazały Magdę Gessler jako osobę bezpośrednią, szczerą i bezkompromisową. Fani bezgranicznie wierzą w jej talent kulinarny, który sprawia, że najzwyklejsze dania smakują wybornie. Mimo to gwiazda nie stroni od drobnych oszustów. Na jaw wyszły właśnie nowe fakty.

„Kuchenne rewolucje” pozwoliły zaobserwować ogromną zmianę, jaką przeszła Magda Gessler. Można śmiało powiedzieć, że z sezonu na sezon wyglądała coraz lepiej. Fani jednak zastanawiali się nad jednym, ich zdaniem istotnym aspektem jej wyglądu – ile waży najsłynniejsza polska restauratorka? Istnieje podejrzenie, że akurat w tej kwestii gwiazda nie jest szczera z fanami.

Ile waży prowadząca „Kuchenne rewolucje”? Fani mają wątpliwości

Magda Gessler jest kobietą o okrągłych kształtach i wcale się tego nie wstydzi. Widać, że dobrze czuje się w swoim ciele, a barwne stroje zdają się podkreślać jej figurę. Miedzy innymi dlatego wielbiciele uznali, że zapytana o wagę jurorka „MasterChefa” powie im, ile naprawdę waży.

Doczekali się odpowiedzi, a gwiazda TVN przyznała się do 65 kilogramów. Ta nowa informacja zaskoczyła wszystkich fanów, którzy uważają, że ich idolka może w tym wypadku kłamać.

Obfite kształty restauratorki kojarzą im się z o wiele większym ciężarem, zwłaszcza, gdy porównuje się gwiazdy o zbliżonej wadze. Można ją porównać z Honoratą Skarbek, która chwali się swoimi 61 kilogramami, czy Joanną Liszowską, która oznajmiła, że waży 67 kilogramów. Obie panie wyglądają nieco szczuplej niż Magda Gessler, stąd wątpliwości widzów programu „Kuchenne rewolucje”.

Fani nie wierzą Magdzie Gessler

Wielbiciele restauratorki twierdzą, że Magda Gessler musi ważyć więcej. Sugerują co prawda tylko jej wyglądem na małym ekranie, a nie wiedzą nawet, ile ma wzrostu. Restauratorka jednak nie przejmuje się zarzutami o kłamstwo i dalej podtrzymuje swoją wersję.

Wygląd, choć jest ważny dla jurorki „MasterChefa”, nie jest dla niej problemem. Już wcześniej internauci oskarżali ją o robienie operacji plastycznych czy poprawianie urody w salonie medycyny estetycznej.

Nawet wtedy restauratorka nie dała się ponieść emocjom i odpowiedziała hejterom, że zwyczajnie nie ma czasu na takie zabiegi, a jej wygląd to zasługa zdolnych charakteryzatorek i fryzjerek.

.

Share