Ma zmiażdżoną tętnicę i bardzo cierpi. Potrzebna kr-w

Pilnie potrzebna jest krew, dowolnej grupy, dla naszego kolegi Wojciecha Ignatowicza. Wojtek uległ w piątek poważnemu wypadkowi. Obecnie walczy o życie w szpitalu w Międzylesiu, grozi mu amputacja nogi i trwałe kalectwo.

Nasz kolega, Wojtek Ignatowicz (40 l.), doznał w zeszły piątek poważnego urazu na skutek wypadku komunikacyjnego. Udało nam się dojechać na miejsce zdarzenia, zanim zabrała go karetka. Był bardzo dzielny, mimo potwornego bólu, który odczuwał w zmiażdżonych tkankach. Zamienił z nami kilka słów, co dawało nadzieję na to, że obrażenia nie są poważne.

Niestety, rzeczywistość okazała się okrutna. Stan Wojtka stopniowo się pogarszał, przeszedł kilka operacji, obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, podtrzymywany przez aparaturę. Lekarze walczą o uratowanie Mu nogi, jednak nie mamy żadnej pewności, czy przeżyje kolejną operację. Wojtuś zużył już 23 jednostki krwi, ciągle potrzebne są kolejne transfuzje.

Prosimy, w Jego własnym imieniu, w imieniu żony Asi oraz wszystkich przyjaciół tego uczynnego wariata – pomóżcie!

Krew (dowolna grupa) może być oddana w każdym punkcie krwiodawstwa (mapa punktów) Wystarczy podać, że to DLA WOJTKA IGNATOWICZA! Błagamy wszystkich ludzi dobrej woli – nie pozwólcie, aby tak dobrego człowieka zabrakło wśród nas.

Krew (dowolna grupa) pilnie DLA WOJTKA IGNATOWICZA!

Krew (dowolna grupa) pilnie DLA WOJTKA IGNATOWICZA!

Autor: Dobro

Share