„M jak miłość” już bez Artura?

„M jak miłość” zabiło jednego z lubionych bohaterów swojego kultowego serialu. Jego śmierć została napisana tak, by widzowie nie mogli narzekać na brak emocji. W sieci pojawiło się przerażające zdjęcie zza kulis, które pokazuje jak, kultowy bohater umierał.

„M jak miłość” ma już na swoim koncie jedną, spektakularną śmierć głównego bohatera. Chyba nie ma nikogo w kraju kto by nie pamiętał w jakich strasznych „męczarniach” przyszło umierać Hance Mostowiak. Zgon po zderzeniu czołowym z kartonami był zadziwiającym pomysłem na zakończenie kariery Małgorzaty Kożuchowskiej w tej produkcji.

Z serialu w ostatnim czasie odszedł kolejny, uwielbiany bohater. Tym razem producenci również zdecydowali się na definitywne pozbycie się postaci, więc ostatecznie doprowadzili do jej śmierci.

„M jak miłość” już bez Artura

Aktorem, którego widzowie musieli pożegnać we wczorajszym odcinku, był Artur, grany przez Tomasza Ciachorowskiego. Po czterech latach wcielania się w postać Artura, twórcy serialu zdecydowali, że pora się z nim rozstać.

– To pokrzepiające dla mnie, że to co robiłem przez cztery lata na tyle ludzi zelektryzowało, że długo mnie nie zapomną. Wiem, że nie byłem lubiany jako Skalski, ale budziłem zainteresowanie. A dla aktora mieć taki materiał do grania to czysta przyjemność.

I nawet jak miałem sceny w Grabinie to Teresa Lipowska powiedziała mi: „Jak ja bym chciała grać takie tematy jak pan”. Dla mnie to komplement – wypowiedział się aktor na temat swojego ostatniego występu.

Chociaż ostatni odcinek z udziałem Artura był wyemitowany wczoraj, to aktor wcielający się w jego postać ostatni raz na planie był w maju. Chociaż Ciachorowski nie grał pozytywnej postaci, to lubił swoją pracę i zdążył się zżyć z całą ekipą.

Artur w porównaniu do Hanki, która zginęła w zabawny sposób, został po prostu zabity. Szczegóły tego zdarzenia zostały uwiecznione na zdjęciu.

.

źródło: plotek

Share