Ludzie czytają ten fragment Apokalipsy św. Jana z przerażeniem. „Nasze dni są policzone”

Wielu interpretatorów świętej księgi uważa, że już wkrótce ludzkość doświadczy ogromnego cierpienia, do którego przyczyni się „uwolniony diabeł”. O upadłym aniele możemy przeczytać również w wielu przepowiedniach czasów ostatecznych. Szczególną popularnością cieszy się jedno z nich, które według badaczy oznacza koniec „Tysiącletniego Królestwa Bożego”, które właśnie się dopełnia.

Czy mamy się czego obawiać?

W dwudziestym rozdziale Apokalipsy św. Jana czytamy o szatanie, który został „związany na tysiąc lat”. Po tym okresie ma zostać uwolniony na krótki okres czasu.

I pochwycił Smoka,
Węża starodawnego,
którym jest diabeł i szatan,
i związał go na tysiąc lat.

I wtrącił go do Czeluści,
i zamknął, i pieczęć nad nim położył,
by już nie zwodził narodów,
aż tysiąc lat się dopełni.

A potem ma być na krótki czas uwolniony

Ze słów zapisanych w dalszej części św. Jana wywnioskować można, że Szatan ma zostać uwolniony, a tym samym będzie mógł czynić zło. Ma to otworzyć oczy tym, którzy jeszcze nie uwierzyli, bądź też zwątpili w dobro i istnienie Boga. Nie wszystkim będzie jednak dane doczekać sądu ostatecznego i powrotu Jezusa do ich życia. Część zostanie zgładzona „ogniem z nieba”, ponieważ żyje w grzechu oddając się Szatanowi.

A gdy się skończy tysiąc lat,
z więzienia swego szatan zostanie zwolniony.

I wyjdzie, by omamić narody
z czterech narożników ziemi,
Goga i Magoga,
by ich zgromadzić na bój,
a liczba ich jak piasek morski.

Wyszli oni na powierzchnię ziemi
i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane;
a zstąpił ogień od Boga z nieba
i pochłonął ich

Jak tłumaczą współcześni interpretatorzy Biblii, jej zapiski mają mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości już w najbliższej przyszłości. Niektórzy twierdzą, że to wszystko już się rozpoczęło, choć do końca nie zdajemy sobie z tego sprawy. Według nich nasze dni naprawdę „są już policzone”.

Mamy się czego obawiać?

Share