„Kto nie musi się bać?”: Oburzające słowa o systemie szpiegującym Polaków

Eksperci są zgodni, że system szpiegujący Pegasus, w którego posiadaniu jest podobno Centralne Biuro Antykorupcyjne, jest nielegalny. Jak komentuje ten fakt wicepremier Jacek Sasin? Jego wypowiedź w „Kropce nad i” w TVN24 nie pozostawia złudzeń co do posiadania i użycia systemu przez agencję kojarzoną z obozem rządzącym.

Wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad i” w TVN24 pytany był o stosowanie systemu Pegasus przez CBA. Polityk PiS stwierdził, że nie wie, czy Biuro posiada takie oprogramowanie szpiegujące, ale dodał, że” jak ktoś nie ma nic do ukrycia, to się nie ma czego obawiać”.

– Jak (ktoś – red.) postępuje uczciwie, nie popełnia przestępstw, nie ma się czego obawiać – mówił wicepremier w kontekście Polaków, których dotknąć miałaby inwigilacja służb. CBA z kolei nie potwierdza posiadania systemu Pegasus, ale także nie zaprzecza ustaleniom mediów.

Przypomnijmy, że na trop zakupu Pegasusa wpadła najpierw Najwyższa Izba Kontroli, która przeglądała faktury CBA. Uwagę urzędników przykuła faktura na bagatela 25 mln zł, które Biuro dostało z Funduszu Sprawiedliwości. Czyli instytucji powołanej przy resorcie Zbigniewa Ziobry, który miał pomagać ofiarom przestępstw.

Fakt, że Biuro kojarzone z obozem rządzącym i powołane przez Mariusza Kamińskiego jest w posiadaniu Pegasusa, potwierdzili dziennikarzom TVN informatycy z kanadyjskiej organizacji Citizen Lab, którzy śledzą aktywność tego systemu na świecie.

.

Share