Krzysztof Jackowski mówi o zimie. To nie spodoba się miłośnikom ciepła

Krzysztof Jackowski przekazał niepokojące informacje dotyczące prognozy pogody na zimę. Tak chłodnej i długiej zimy nie widzieliśmy od dawna. Wiemy już, kiedy konieczne będzie wyjęcie kurtek zimowych i – niestety – trzeba będzie to zrobić już za niedługo.

Krzysztof Jackowski nie ma ostatnimi czasy pozytywnych informacji dla Polski i Polaków. Jasnowidz od pewnego czasu wieszczy nowy, światowy konflikt, w którym polska armia ma odegrać znaczącą rolę, a także mówi o zamieszkach wywoływanych po wyborach samorządowych. Jak się okazuje, medium nie ma także dobrych informacji dotyczących pogody. W tym roku trzeba się będzie przygotować na „dwie fale” najzimniejszej pory roku. Takiej zimy jeszcze nie było.

Krzysztof Jackowski mówi o zimie. To nie spodoba się miłośnikom ciepła

Zmieniająca się pogoda, wszechobecne zimno i obniżające się temperatury skusiły Jackowskiego do znalezienia odpowiedzi na to, jak właściwie będzie wyglądać tegoroczna zima. Jak się okazuje, obecnie odczuwalne zmiany są dopiero wstępem do pojawienia się najdłuższej zimy od lat.

Jackowski twierdzi, że na przestrzeni kilku następnych tygodni dojdzie do pojawienia się śniegu, który będzie jednak występował z dość ciepłym powietrzem. Taka sytuacja ciągnęła się będzie bardzo długo, co nie brzmi pozytywnie i na pewno nie zachwyci wszystkich fanów cieplejszych pór roku.

– Mi się zima kojarzy bardzo dziwnie. Ta zima zmiesza się w tym roku z wiosną. Ja mam wrażenie, że nadchodząca zima podzieli się na dwa fronty. Najpierw przyjdą opady śniegu i cyrkulacje cieplejszego powietrza – przewiduje jasnowidz.

Może to doprowadzić do trudnych warunków powodowych i wszechobecnej pluchy, co bez wątpienia jest fatalną informacją dla wielu Polaków. Śnieżnobiały śnieg zastąpią salwy błota.

Druga część zimy nie będzie tak straszna

Mimo że w wizji Jackowskiego pojawiają się duże ilości śniegu, to sam wizjoner jest przekonany, że sytuacja meteorologiczna w „drugiej fazie zimy” nie będzie tak zła.

Co prawda występowanie najzimniejszej pory roku będzie odczuwalne i dłuższe niż w poprzednich latach, to wiele wskazuje na to, że po wszystkim przyjdzie dość ciepła i przyjemna wiosna.

– Druga część połowa zimy kompletnie spuści z tonu – mówi Krzysztof Jackowski.

Share