Królowa Elżbieta II ma wiele sekretów, które nigdy nie wyszły na światło dzienne. Czego o niej nie wiedzieliśmy?

Rodzina królewska ma wiele sekretów, które nigdy nie wyszły na światło dzienne. Część z nich wychodzi na jaw dopiero po latach. Dosyć nietypową tajemnicę ma królowa Elżbieta II, której krew w walizce bywa strzeżona przez wojsko.

Rodzina królewska jest pilnie strzeżona przez wojsko i straż przyboczną. Podobnie chronione są tajemnice rodu Windsorów.

Właśnie został ujawniony jeden z sekretów Elżbiety II i jej syna. Fani monarchów mogą być w szoku, gdy się dowiedzą, o co chodzi.

Krew Elżbiety II w walizce, pilnowana przez wojskowego lekarza

Okazało się, że obecna królowa Wielkiej Brytanii wozi ze sobą w walizkę z torebeczkami krwi. Choć brzmi to makabrycznie, to powód zabierania ze sobą nietypowego ładunku jest zupełnie niewinny.

Krew służy do transfuzji w razie awaryjnej sytuacji lub nagłego pogorszenia się stanu zdrowia 93-letniej monarchini.

Elżbieta II najwięcej podróżuje z całego rodu Windsorów, dlatego istnieje największe ryzyko, że nie będzie na miejscu odpowiedniej pomocy.

Co ciekawe, walizki pilnuje lekarz wojskowej marynarki wojennej. Osoba przeszkolona do niesienia natychmiastowej pomocy w trudnych warunkach niemal nie odstępuje walizki królowej w trakcie służby.

Elżbieta II nie jest jedyną członkinią królewskiego rodu, która wozi ze sobą krew do transfuzji. Obecny następca tronu królowej, jej syn – książę Walii Karol, również wozi ze sobą walizkę z krwią.

Rodzina królewska i jej nietypowe sekrety. Królowa Elżbieta II nie jada w gościach popularnego warzywa

Darren O’Grady, który pracował jako kucharz rodziny królewskiej, zdradził, że królowa Elżbieta II nigdy nie jadała czosnku podczas wyjazdu w gości.

Co więcej, w karcie dań Windsorów również brakuje tego dosyć popularnego i często używanego składnika. Jednak powodem nie jest tylko zgubny wpływ na świeżość oddechu, ale także fakt, że królowa go zwyczajnie nie lubi.

Królowa Elżbieta II choć nie musi się martwić o swój byt finansowy, ma zwyczaj noszenia w torebce banknotów. Robi to tylko raz w tygodniu, w niedzielę – monarchini jest osobą religijną i wtedy też przekazuje swój datek na kościół.

Share