„Kraj był dla niego najważniejszy”: Mateusz Morawiecki o trudnych czasach swojego dzieciństwa

Mateusz Morawiecki niewiele mówi o czasach swojego dzieciństwa, być może właśnie dlatego mało kto wiedział o koszmarze, z jakim przyszło mu się zmagać. Aż trudno wyobrazić sobie piekło, jakie mu zgotowano.

Mateusz Morawiecki jest dziś uznanym politykiem, który prężnie działa nad rozwojem Polski. Nie trudno się zatem dziwić, że raczej stroni od wypowiedzi na tematy prywatne, nie chcąc tym samym dawać mediom powodów do dyskusji, które mogłyby negatywnie wpłynąć na wizerunek jego czy nawet kraju.

Mimo to, nie jest tajemnicą, że premier ma za sobą naprawdę trudne nastoletnie czasy, choć niewielu o tym wiedziało. Jako młody chłopak przeżył piekło.

Mateusz Morawiecki przeszedł przez koszmar. Bili go i kazali kopać własny grób

Za pośrednictwem portalu Onet, który po śmierci Kornela Morawieckiego opublikował wiele informacji z jego życiorysu, możemy nieco bardziej poznać również przeszłość premiera Polski i dramaty, z jakimi przyszło mu się zmagać.

Czas stanu wojennego był niezwykle trudny dla całej rodziny Morawieckich, nie tylko ze względów sytuacji politycznej, ale również listu gończego, jaki w tamtym czasie wysłano za Kornelem.

Okazuje się, że z tego właśnie powodu na kilkunastoletniego wówczas Mateusza spadł ogrom problemów, o których jednak nie chciał mówić rodzinie. Był świadkiem, jak esbecy przeszukiwali ich mieszkanie, przesłuchiwali i zatrzymywali ojca, a gdy wysłano za nim list, spotkało go coś o wiele gorszego.

W latach 80-tych bili go, kopali żądając, by wyjawił kryjówkę taty. Dochodziło do karczemnych zachowań, gdzie grożono mu śmiercią, a nawet kazano kopać własny grób.

Mimo to Mateusz starał się nie pokazywać słabości, a przed mamą kłamał, że widoczne na plechach pręgi powstały „po mszy w Katedrze na Ostrowie Tumskim, gdy pogonili go zomowcy”.

Kraj był dla niego najważniejszy

Jak możemy się dowiedzieć, Polska od zawsze była dla młodego Morawieckiego najważniejsza. Ucząc się w szkole średniej działał w założonej przez ojca opozycji „Solidarności Walczącej”.

Angażował się całym sercem i każdą wolną chwilę poświęcał na drukowanie ulotek, kolportowanie podziemnych gazet, malowanie na murach antyrządowych haseł, rozklejanie plakatów czy zrywanie komunistycznych flag. Poświęcał całego siebie w walce o Polskę i choć szkoła zabierała sporą część jego czasu, nie opuszczał demonstracji organizowanych przez wrocławską opozycję.

Źródło: onet

Share