Kożuchowska wymodliła cud. Lekarze nie kryli zaskoczenia

Modlitwy Małgorzaty Kożuchowskiej (47 l.) zostały wysłuchane. Bliski sercu aktorki ksiądz Marek Chrzanowski (56 l.) wygrał z chorobą.

Zmagał się już wtedy z ciężką chorobą, nowotwór pustoszył jego organizm. Małgorzata Kożuchowska cały czas wspierała przyjaciela.

Przebył dwa cykle chemioterapii i radioterapii. Gwiazda dzwoniła do niego, niosła słowa pociechy i wierzyła, że człowiek tak dobry i pełen miłości poradzi sobie z groźną chorobą.

O jego wyzdrowienie modliła się nie tylko aktorka, ale też współbracia ze Zgromadzenia Księży Orionistów.

Kilka tygodni temu, ku wielkiemu zaskoczeniu lekarzy, okazało się, że zmiany nowotworowe całkowicie zniknęły. Zakonnicy są przekonani, że zdarzył się cud.

Chcą, by rozpoczął się proces kanonizacyjny błogosławionego, za wstawiennictwem którego modlili się o uzdrowienie ks. Marka. Zeznawać ma jeden z lekarzy.

„W chorobie jest się przybitym do krzyża” – mówił niedawno duchowny.

Dziś nie chce się wypowiadać dla mediów na temat swego uzdrowienia.

Gepostet von Jedynka – Program 1 Polskiego Radia am Dienstag, 9. Mai 2017

Walka z nowotworem to nie pierwsze wielkie cierpienie w jego życiu.

Gdy się rodził, doznał wylewu krwi do mózgu. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Był częściowo sparaliżowany, prawie nie widział.

Rodzice nie odpuszczali, odmawiali różańce w jego intencji, zamawiali msze święte i wozili po szpitalach i sanatoriach.

Opatrzność postawiła na ich drodze lekarza, który podjął się przeprowadzenia operacji oczu. Przeszedł pięć zabiegów. Mógł się usamodzielnić.

Kiedy był w klasie maturalnej, ze szkołą pojechał na Jasną Górę. Wtedy poczuł powołanie.

Dziś posługuje w Centrum Rekolekcyjnym Orionistów w Zduńskiej Woli. Małgosia poznała kapłana sześć lat temu.

„Zadzwonił do mnie Paweł Królikowski i zaproponował, byśmy nagrali na płytę wiersze księdza. Dodał, że są o miłości. Zdziwiłam się, że duchowny pisze poezję miłosną. Brzmiało zachęcająco” – opowiada gwiazda.

Zachwyciła się liryką księdza Marka, a potem w studiu nagraniowym spotkała się z nim osobiście.

„To dar, że go poznałam” – mówi z przekonaniem.

Od tego czasu utrzymują ze sobą kontakt. W maju ubiegłego roku mieli wspólną audycję radiową w Jedynce.

Kiedy tylko czas jej pozwala, Małgosia przychodzi na jego wieczorki poetyckie, napisała słowo wstępu do kolejnego tomiku pt. „Szafirowe jeziora”.

Do płyty „By starczyło czasu na miłość” często wraca.

„Filozofia miłości księdza Marka jest mi bliska. Moje życiowe motto to słowa św. Augustyna: „Kochaj i rób, co chcesz” – wyjaśnia.

Mimo choroby kapłan nigdy nie stracił optymizmu, jest aktywny, prowadzi audycje radiowe.

W maju tego roku ukazała się jego nowa powieść „Pod niebem pełnym zapytania”, a jej pierwszą czytelniczką była Małgosia.

Odetchnęła z ulgą, kiedy dowiedziała się, że jej przyjaciel wrócił do sił.

Share