Kościół zdecydował się iść z duchem czasu. Ksiądz tłumaczy!

Kościół idzie z duchem czasu? Okazuje się, że tak – właśnie w jednej ze świątyń wprowadzono terminal na datki. Od tej chwili każdy wierny nie musi posiadać drobnych, żeby bez problemu „rzucić na tacę” lub wspomóc ogólny budżet kościoła. Wystarczy karta płatnicza.

Kościół poszedł na rękę wiernym, którzy w dzisiejszych czasach rzadko noszą ze sobą portfele wypchane drobniakami. Większość osób posługuje się kartą, a duchowni jednej ze świątyń postanowili wprowadzić swój plan w życie.

Kościół zdecydował się iść z duchem czasu. Ksiądz tłumaczy

Ksiądz Carlo Franco od pewnego czasu obserwował zachowania nie tylko turystów, ale też lokalnych wiernych. Po długich przemyśleniach i konsultacjach z innymi księżmi zdecydował się wprowadzić do swojej świątyni terminal na datki. Ma on służyć przekazywaniu drobnej ofiary i kupowaniu świec. Katedra idąca z duchem czasu znajduje się w Turynie.

Ksiądz Franco wyjaśnił, że rodowici Włosi rzadko korzystają z kart płatniczych, ponieważ prowizje za nie są bardzo wysokie, a z kolei turyści nie noszą ze sobą dużej ilości bilonu lub grubszych pieniędzy. Zazwyczaj odwiedzając turyńską katedrę chcą zostawić 1-2 euro datku i teraz będzie to możliwe. W tych czasach wszystko odbywa się bezgotówkowo.

Nie tylko katedra w Turynie wpadła na taki pomysł

Urządzenie zostało zamontowane i przetestowane przez setki wiernych i turystów już w sierpniu. Zdecydowanie zdało egzamin. Poza tym ksiądz cieszy się, że przez taką technologię kradzież pieniędzy z puszek nie będzie już tak częsta.

Podobne rozwiązanie wprowadził także kościół w Chioggia koło Wenecji. To tylko kwestia czasu, kiedy w większości włoskich świątyń pojawią się terminale.

Terminale są również tak zaprogramowane, by spełniać potrzeby wiernych. Na dotykowym ekranie można wybrać, na co chce się złożyć datek. Do wyboru jest dobrowolna ofiara, kupno świecy lub opłacenie mszy. Następnie samemu wybiera się kwotę.

Księża mając styczność z wydrukami wiedzą na co i ile pieniędzy zostało zebranych. Dla nich samych to bardzo wygodne rozwiązanie – i do tego bezpieczne.

We włoskich świątyniach w ostatnim czasie dochodzi do kradzieży drobnych dewocjonaliów lub właśnie puszek z ofiarami, o których wspominał ksiądz z turyńskiej katedry. Oszuści nie będą mieć możliwości ukradzenia „elektronicznych datków”.

Źródło: TVP Info

Share