Komorowski: Trump to liczykrupa. „Słowne ekscesy Dudy”

Nadgorliwy płaci więcej. Jeśli Polska stawia się w roli petenta to kupujemy uzbrojenie drożej niż inne kraje NATO – mówi Bronisław Komorowski. Były prezydent uważa, że Andrzej Duda podczas wizyty w USA zbyt szybko odkrył swoje karty, a Donald Trump to wykorzystał.

Komorowski, komentując wizytę prezydenta Dudy w USA, podkreślał, że „w Trumpie siedzi człowiek biznesu”. – Liczykrupa, który stara się podciągnąć deklaracje ze strony Polski – korzystniej dla siebie – mówił były prezydent w „Kropce nad i” w TVN24.

Zastrzegł, że przywódca USA znany jest z tego, że „bardzo liczy pieniądze”. – Chciałbym, żeby polskie władze też tak działały. Za moich czasów nie kupowaliśmy sprzętu wojskowego droższego, tylko dlatego, że był amerykański – powiedział Komorowski.

W jego opinii Polska powinna podobnie podchodzić do importu gazu z USA. – Gaz amerykański jest drogi. Może i warto mieć alternatywną możliwość dostaw, ale czy warto tyle płacić to już kwestia kalkulacji – przekonywał.

„Sprawa Szoguna”

Zapytany przez Monikę Olejnik o kontrowersje wokół zdjęcia ze stojącym Dudą i siedzącym Trumpem, Komorowski wrócił do kpin na swój temat po wizycie w Japonii. Miał stanąć wówczas w niewłaściwym miejscu w tamtejszym parlamencie.

– „Sprawa Szoguna” była nakręcana i nagłaśniana z fałszywych kont, a przecież stałem tam, gdzie jest właśnie trzeba stać – mówił.

Dopytywany, jaki ma to związek ze sprawą fotografii z Białego Domu wyjaśnił, że właśnie o Japonii pomyślał, gdy zobaczył pozę Dudy.

– „Tak działałeś wobec mnie, a sam padasz ofiarą manipulacji” – powiedziałem sobie. Dopiero później okazało się, że to prawdziwa fotografia. Cóż, jest protokół, aby do takich sytuacji nie doprowadzać. Z kolei Donald Trump nie powinien publikować takiego zdjęcia – ocenił Komorowski. Zauważył, że to może „pokazywać prawdziwy intencje” Trumpa.

„Ekscesy słowne Dudy”

Były prezydent mówił też, że Polska musi pamiętać, że jest częścią Unii Europejskiej, a wypowiedź Andrzej Dudy o „wyimaginowanej wspólnocie” nazwał „ekscesami słownymi”.

– Alternatywą dla członkostwa Polski w UE jest – szybsze albo wolniejsze – popadanie w zależność od Rosji. Kto tego, nie rozumie ten szkodzi Polsce – mówił gość TVN24. – Jakie międzymorze? Tylko Zachód. Tak zawsze było w naszej historii: albo Zachód albo Rosja. O tym marzą nasi wrogowie, żebyśmy się zjednoczyli ze słabymi, zapominając o UE. Współpraca w ramach Trójmorza tak, ale bez zaniedbywania wspólnoty europejskiej – dodawał.

Komorowski odniósł się również do sporu rządu PiS z Brukselą ws. Sądu Najwyższego. – Chciałbym, by władze Polski nie czekały na naciski Trybunału UE tylko zlikwidowały przyczynę problemu – powiedział.

Ostrzegł też Dudę, że skoro uczestniczy w łamaniu konstytucji to musi liczyć się z tym, że kiedyś stanie przed Trybunałem Stanu.

Pytany o odrzucenie pozwu w trybie wyborczym Komorowski stwierdził, że odwołanie Platformy Obywatelskiej było konieczne, bo „nagłaśnia skłonność do uprawiania przez premiera Morawieckiego kłamstwa”.

Share