Komisja Europejska kieruje sprawę Sądu Najwyższego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Komisja Europejska zdecydowała się skierować skargę przeciwko ustawie o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – twierdzi agencja Reuters, powołując się na źródła w KE. Według pracujących dla Komisji urzędników decyzja zapadła już w środę. Nie została podana wówczas do publicznej wiadomości ze względu na trwający nieformalny unijny szczyt w Salzburgu.

Oficjalnie KE ma ogłosić skierowanie sprawy do TS dopiero 24 września. To kolejny krok Komisji w kwestii polskiego sądownictwa. Wcześniej KE zapoczątkowała procedurę z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.

Zamieszanie z ogłoszeniem decyzji

Decyzja w sprawie złożenia skargi do TSUE miała zapaść już w środę, ale nie została wówczas ogłoszona. Brak decyzji wywołał konsternację wśród polskich i zagranicznych dziennikarzy w Brukseli, którzy wskazywali, że w poniedziałek KE oficjalnie zapowiedziała, iż na środowym posiedzeniu kolegium zostaną podjęte dwie decyzje dotyczące naruszenia prawa.

Jedna z nich – jak podawały źródła w Brukseli – miała dotyczyć skierowania sprawy przeciwko Polsce do TSUE. Choć jeszcze w środę rano źródła informowały o szczegółach dotyczących skargi, po posiedzeniu komisarzy pracownikom KE zakazano udzielania jakichkolwiek nieoficjalnych informacji na ten temat.

Pojawiły się także spekulacje, że powodem odsunięcia w czasie decyzji było spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z prezes I SN Małgorzatą Gersdorf. Według tych doniesień informacja o wizycie Morawieckiego w SN w środę rano dotarła do Komisji i została zinterpretowana jako krok polskiego rządu w stronę kompromisu. Brakowało jednak twardych dowodów na taką interpretację.

Rzecznik KE Alexander Winterstein nie chciał na środowej konferencji prasowej zdradzić żadnych szczegółów na ten temat, choć przyznał, że komisarze rozmawiali o „trwających procedurach naruszeniowych”. – Kolegium nie podjęło żadnych decyzji w obszarze naruszenia prawa UE – powiedział. KE nie wyjaśniła na konferencji, czy propozycja jej wiceszefa, by pójść dalej z procedurą, została odrzucona.

Część mediów zaczęła jednak spekulować, że powodem braku decyzji może być m.in odmienne zdanie w KE na temat tego, czy należy złożyć skargę do TSUE w sprawie polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym, wobec której toczy się procedura w KE. Już wcześniej w polskich, jak i zagranicznych mediach ukazały się artykuły, w których sugerowano, że Timmermans chce eskalacji sporu z Polską, podczas gdy szef KE Jean-Claude Juncker chciałby jego załagodzenia.

W środę późnym wieczorem w oświadczeniu przekazanym PAP rzeczniczka KE Mina Andreeva podkreśliła, że doniesienia medialne wskazujące, że Timmermans i Juncker nie są zgodni w sprawie działań dotyczących Polski, są nieprawdziwe.

Czego dotyczy skarga przeciw Polsce?

Możliwość złożenia skargi do unijnego trybunału Komisja zasygnalizowała na początku lipca, kiedy, zgodnie z ustawą PiS o SN, 27 sędziów Sądu Najwyższego miało przejść w stan spoczynku. Komisja twierdzi, że ustawa jest niezgodna z prawem UE, bo narusza zasadę niezależności sądownictwa, w tym nieusuwalności sędziów. Komisja wskazała, że przewidziane w nowej polskiej ustawie o SN obniżenie wieku emerytalnego sędziów SN z 70 do 65 lat może doprowadzić do zmuszenia części czynnych sędziów SN do przejścia w stan spoczynku, co może być sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów.

Ponieważ polski rząd nie rozwiązał tej sprawy KE wysłała do niego w połowie sierpnia formalne wezwanie do usunięcia naruszeń. Władz w Warszawie bronią się twierdząc, że kwestie uregulowane w ustawie o Sądzie Najwyższym, czyli organizacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce, stanowią w całości kompetencję państwa członkowskiego, a nie UE. Podkreśla, że nie ma przepisów prawa UE, które regulowałyby kwestie związane ze strukturą sądownictwa w jakimkolwiek państwie członkowskim UE, w tym w Polsce, czy też z wiekiem spoczynkowym sędziów.

Wskazuje też, że zrównanie wieku przechodzenia przez sędziów w stan spoczynku z powszechnym wiekiem emerytalnym nie uniemożliwia Sądowi Najwyższemu orzekania w sposób niezawisły.

Polska stoi na stanowisku, że wprowadzone przez nią zmiany nie naruszają zasady niezawisłości sędziowskiej i nie mogą zostać uznane za naruszające traktat unijny – wynika ze stanowiska rządu.

Share