Kobieta stojąca na czele gangu prosi o żelazny list?

Kobieta z Krakowa, piękna blondynka, fanka Cracovii – takimi słowami można określić Magdalenę Kralkę. Tą lepszą stronę jej. A z drugiej strony mamy zupełnie inne określenia – przewodnicząca gangu, kiboli i dilerka.

Kobieta podejrzewana o stanie na czele gangu kibiców, brzmi iście filmowo. Jeżeli dodamy do tego zajmowanie się handlem narkotykami na szeroką skalę wyjdzie nam niesamowita postać.

Kto nie chciałby obejrzeć tego filmu? Jednak Magdalena Kralka nie jest bohaterką produkcji. Chociaż nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa, jest postacią jak najbardziej realną, a do tego wyjątkowo niebezpieczną.

Kralka według śledczych kierowała grupą kiboli Cracovii i dorabiała na sprzedaży narkotyków. Prokuratura Krajowa twierdzi, że w jej posiadaniu mogło być do 55 ton marihuany.

Szacowana wartość takiej ilości narkotyków to około 88 milionów. Podobno dysponuje także 120 kg kokainy, której wartość w euro to mniej więcej 4 miliony.

Kobieta stojąca na czele gangu prosi o żelazny list?

Mecenas w imieniu Magdaleny Kralki złożył do Sądu Okręgowego wniosek, kobieta chciałaby bowiem otrzymać żelazny list.

Dzięki niemu mogłaby przebywać na wolności podczas trwania rozprawy i odpowiadać z wolnej stopy. Sędzia nie ma wyznaczonego czasu, do kiedy musi zapaść decyzja.

W 2017 roku do więzienia trafił jej partner, również jeden z liderów kiboli Cracovii. Odsiaduje wyrok za uprowadzenie mężczyzny, którego razem z kolegami potraktował w przerażający sposób. Trzech z nich trzymało uprowadzonego, a czwarty wykręcił mu nogę. Był także duszony i bity.

Na dzień dzisiejszy za Magdaleną z Krakowa został wysłany Europejski Nakaz Aresztowania. Poszukiwana jest też przez Interpol.

Nie wiadomo, gdzie przebywa, a każda osoba, która wie, gdzie się znajduje lub pomaga jej w ukrywaniu się, jest narażona na karę pozbawienia wolności do 5 lat, jeśli nie poinformuje o tym fakcie jak najszybciej organów ścigania.

źródło: onet

Share