Kobieta przyszła na własny pogrzeb. Nie mogła zrozumieć, co się dzieje i dlaczego patrzy na swoją trumnę

Pogrzeb na którym się zjawiła, miał być przyjęciem. Na miejscu okazało się, że jej znajomi oraz rodzina przyszli się z nią pożegnać. Nie mogła zrozumieć, co się dzieje i dlaczego patrzy na swoją trumnę. Przecież żyje i jest obok nich.

Pogrzeb, na którym się pojawiła, miał być imprezą zorganizowaną bez okazji. Na miejscu okazało się, że nie ma żadnego przyjęcia, a kobieta ma wziąć udział we własnym pogrzebie. Rozglądała się zdruzgotana, nie mogąc uwierzyć w to, co dzieje się na jej oczach.

Okazało się, że to był jej własny pogrzeb

Zebrała się cała rodzina, jej przyjaciele i znajomi z pracy. Siedzieli w pomieszczeniu na krzesełkach, twarzą byli zwróceni w stronę trumny oraz mężczyzny, który prowadził ceremonię.

Szok, jaki malował się na jej twarzy, był niewyobrażalny. Kobieta nie mogła uwierzyć, że uczestniczy we własnym pogrzebie. Po całej uroczystości na jaw wyszła prawda. Dowiedziała się, dlaczego został zorganizowany jej pogrzeb.

Pogrzeb mistyfikacja

Kobieta dowiedziała się, że pogrzeb jest „ustawiony” i ma na celu zwrócenie uwagi na śmierć wśród młodych ludzi, którzy żyjąc lekkomyślnie narażają się na bezsensowną śmierć. Fikcyjny pogrzeb podkreśla, jak łatwo można stracić kontrolę nad własnym życiem. Narkotyki, alkohol, imprezowanie do rana i życie mija w zastraszającym tempie.

Osoby, które przygotowały tę kampanię społeczną mają nadzieję, że trafią do jak największej liczby młodych. Chcą, żeby przewartościowali swoje życie i zrozumieli, jak łatwo mogą je stracić. Obecność rodzin na pogrzebie ma im uzmysłowić, jakie cierpienie mogą spowodować najbliższym osobom.

Komentarze, które pojawiły się pod nagraniem eksperymentu, nie są pozytywne. Wiele internautów zarzuca organizatorom brak empatii i nie potrafią zrozumieć, dlaczego zmuszają kogokolwiek do brania udziału we własnym pogrzebie.

Źródło: pikio.pl

Share