„Kler” zakazany również w Zakopanem. Ludzie szturmują kasy

Właściciel kamienicy, w której mieści się kino Giewont, nie zgadza się na wyświetlanie „Kleru”. Tymczasem bilety na film są już wyprzedane, a na piątkowej premierze były tłumy.

Wycofania „Kleru” z kina Giewont w Zakopanem domaga się zakopiański oddział Związek Podhalan. Obiekt mieści się w kamienicy przekazanej mu przez urząd miasta.

– Oficjalnego pisma jeszcze nie mam, ale jestem po rozmowach z Andrzejem Skupniem. Prezes zapowiedział, że tego filmu mam nie puszczać – mówi „Tygodnikowi Podhalańskiemu” Janusz Bukowski, który od ponad 20 lat prowadzi kino „Giewont”.

Działania Związku nazywa wprost. – To cenzura, przykre, bo film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego porusza trudne tematy, mam wyprzedane bilety na wszystkie prawie seanse, pełną salę, a teraz muszę zwrócić ludziom pieniądze, odwołać pokazy – zaznacza. Za niewywiązanie się z kontraktu z dystrybutorem grozi mu kara nawet 50 tys. złotych.

Arkadiusz Jakubik o filmie „Kler”

https://wiadomosci.wp.pl/e6839888-135e-44e0-a414-81fc1d395ddb

Bukowski podkreśla, że bilety na „Kler” są już wyprzedane na cały nadchodzący tydzień. Na trzech premierowych seansach w piątek sala pękała w szwach.

Kler zakazany

Mieszkańcy Ostrołęki i Grodziska Mazowieckiego filmu u siebie nie zobaczą. Pomysł zablokowania „Kleru” upadł w Ełku. Prawicowi samorządowcy nie chcą seansów filmu w komunalnych kinach. Niektórzy obawiali się ataków podczas seansów filmów – inni wręcz przeciwnie – wiedzą, że podgrzewanie emocji pozwoli im zarobić.

Share