Jerzy Samiec to biskup, który od lat odważnie obnaża polską rzeczywistość

Biskup Jerzy Samiec należy do tych przedstawicieli duchowieństwa, którzy głoszą niezależne opinie. W jednoznacznych słowach skomentował zamieszki w Białymstoku, stając po stronie ofiar, a nie sprawców. I nie traktował Marszu Równości jako ataku na Kościół.

„Odrażająca przemoc i nienawiść w pięknym Białymstoku. Bóg potrzebuje rąk ludzi nie do rzucania kamieniami, a do czynów miłosierdzia, chce naszych ust nie do potępiania, a do obrony krzywdzonych. Bóg nie potrzebuje naszej obrony, ale prawa obywatelskie już tak” – napisał biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, komentując wydarzenia podczas Marszu Równości w Białymstoku. Kibole lżyli i rzucali kamieniami i butelkami w uczestników manifestacji.

Jerzy Samiec to biskup, który od lat odważnie obnaża polską rzeczywistość. – Jeśli są ludzie, którzy z chrześcijaństwem na ustach piętnują czy wyszydzają kogoś, to nie robią tego jako chrześcijanie – powiedział Katarzynie Zuchowicz z naTemat.

„Gdy ktoś poniża, gnębi, atakuje, bije, nienawidzi, szykanuje, dręczy, niezależnie od tego jakie podaje powody swego zachowania, nawet jeżeli robi to z Bogiem na ustach, pod sztandarami chrześcijaństwa, nie jest naśladowcą Chrystusa” – to fragment wpisu, który dotyczył samobójczej śmierci 14-letniego Kacpra. Chłopiec padł ofiarą homofobicznego dręczenia.

Hołownia o Marszu Równości

W podobnym tonie wypowiadał się katolicki publicysta Szymon Hołownia. Jak zaznaczył – sam nie poszedłby w Marszu Równości.

Abp Tadeusz Wojda, od niedawna lider mojego rodzinnego białostockiego Kościoła, w liście do archidiecezjan, napisał: „Na…

Posted by Szymon Hołownia on Sunday, July 21, 2019

„Dopóki jednak Rzeczpospolita nie jest parafią, a państwem, chciałbym mieć pewność, że wolność wyrażania swoich poglądów będzie miał w niej każdy, komu zezwala na to prawo – marsz równości i procesja” – zaznaczył.

Hołownia nie ma wątpliwości, że przeciwnicy uczestników Marszu Równości nie stali w obronie Boga i uczuć religijnych. „Ci ludzie wyśmiewali moje wartości i bezkarnie obrażali moje uczucia religijne, szydzili z mojej wiary i deprawowali najmłodszych. Rozumiem, że ksiądz arcybiskup wyda w tej sprawie w najbliższym czasie list pasterski, i zarządzi śpiew przebłagalnych suplikacji „– napisał na Facebooku.

Różne głosy Kościoła

Niestety, nie wszystkie głosy płynące z Kościoła jednoznacznie potępiały agresję w wykonaniu przeciwników społeczności LGBT. Inny ton przyjęli księża z parafii św. Jadwigi Królowej w Białymstoku. Z ich ogłoszeń można wywnioskować, że zachowania wobec mniejszości seksualnych „obroną wartości chrześcijańskich i ogólnoludzkich”.

Parafia postanowiła jednak sprostować swoją wypowiedź pisząc, że jej treść nie odnosiła się do wydarzeń z sobotniego marszu. „Ogłoszenia powstały przed wyruszeniem marszu równości” – wyjaśniono.

Share