Jego żona i córeczka od tygodni walczyły o życie

Takich przeżyć nie zazdrościmy żadnej rodzinie. Już samo oczekiwanie na dziecko jest stresujące, zastanawianie się, czy maluszek urodzi się zdrowy, czy poród odbędzie się bez komplikacji… 29-letnia Colvina niewiele pamięta z okresu przed porodem ze względu na nagły wypadek…

Colvina i jej mąż mieszkają w Wielkiej Brytanii. Na zdjęciu widzicie ich w czasie podróży poślubnej do Peru. Do pełni szczęścia brakowało im tylko dziecka. 2 lata po ślubie doczekali się – Colvina zaszła w ciążę. Do feralnego dnia wszystko przebiegało pomyślnie…

Colvina była w 23 tygodniu ciąży, kiedy poczuła bardzo silny ból głowy. Była sama w domu, więc wystraszona zadzwoniła do Matta. Chwilę później zemdlała. Jej mąż, nie mogąc dodzwonić się do domu, wezwał karetkę. Nieprzytomna Colvina została przewieziona do szpitala.

.

Okazało się, że przyszła matka doznała krwotoku śródmózgowego. Jej mąż musiał podjąć trudną decyzję. Colvina musiała zostać przetransportowana do specjalistycznej kliniki, ale ryzyko, że nie przeżyje podróży, było bardzo wysokie. Zostanie w szpitalu nie miało jednak sensu – nie byli w stanie jej pomóc.

Poza tym jeśli Colvina przeżyłaby przejazd do kliniki, życie jej dziecka wciąż byłoby zagrożone. Matt zdecydował, że jeśli tylko są w stanie pomóc jego żonie, trzeba zaryzykować. Zgodził się na zmianę szpitala…

.

Matt podjął najlepszą decyzję! Colvina przeżyła podróż i od razu trafiła na stół operacyjny. Lekarze walczyli nie tylko o jej życie, ale i o życie jej córeczki. Nie wszystko poszło po ich myśli… Kobieta zapadła w śpiączkę.

W 29. tygodniu ciąży lekarze decydują się na cesarskie cięcie chociaż ich pacjentka wciąż jest w śpiączce.

.

Stan dziewczynki też był ciężki – musieli ją dwa razy reanimować, pierwsze tygodnie życia spędziła w inkubatorze. Matt był na skraju załamania nerwowego. Jego żona i córeczka od tygodni walczyły o życie.

.

Sześć tygodni po porodzie stał się cud! Bez żadnej wcześniejszej oznaki poprawy stanu zdrowia, Colvina po prostu wybudziła się! Jej pierwsze słowa brzmiały: „Czułam, że moje dziecko urodziło się, gdzie jest teraz?” Nie wiadomo, jakim cudem kobieta wiedziała, że doszło do cesarskiego cięcia.

.

Colvina już może chodzić, coraz lepiej mówi i niedługo będzie mogła samodzielnie zająć się córeczką, która też ma się już dobrze.

Według lekarzy to, że mama i córka mają się dobrze, to cud, którego nie da się wyjaśnić.

.

Share