Jechał pod wpływem substancji i bez prawa jazdy. Wiózł 10-miesięczne dziecko. Policjanci zatrzymali mężczyznę

25-letni mężczyzna zamiast na zakupy, trafił do aresztu. W ciągu jednego dnia został dwukrotnie zatrzymany przez policję.

Nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu i był pod wpływem alkoholu. Za drugim razem nie jechał sam. W samochodzie miał jeszcze trzech pasażerów, w tym dziesięciomiesięczne dziecko. Za popełnione czyny będzie odpowiadał teraz przed sądem.

Podkarpaccy policjanci zatrzymali do kontroli 25-letniego kierowcę opla corsy, który po godzinie dwunastej, jechał przez Baranów Sandomierski.

Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało ponad 2,8 promila alkoholu w jego organizmie.

Podczas interwencji, okazało się, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Uprawnienia stracił za jazdę po spożyciu alkoholu. W tej sytuacji policjanci przekazali samochód innej, trzeźwej osobie.

Osiem godzin później nastąpiło kolejne spotkanie 25-latka z funkcjonariuszami. Tym razem nie podróżował sam. W samochodzie jechały jeszcze trzy osoby. Dwoje dwudziestolatków i dziesięciomiesięczne dziecko. Mężczyzna tłumaczył, że wybrał się na zakupy.

Po sprawdzeniu stanu trzeźwości okazało się, że ma 2,65 promila alkoholu w organizmie, natomiast 20-letni pasażer 1,14 promila.

Policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie. Za popełnione czyny wkrótce usłyszy zarzuty, za które odpowie przed sądem. Czeka go odpowiedzialność karna, wysoka grzywna, a nawet dożywotnia utrata prawa jazdy.

Share