„Jasnowidz Jackowski mówi ze szczegółami”: Twierdzi, że widział ostatnie chwile życia Piotra Woźniaka-Staraka

Krzysztof Jackowski miał wizję na temat kolejnej sprawy o której ostatnio głośno w mediach. Tym razem chodziło o śmierć Piotra Woźniaka-Staraka. Jasnowidz twierdzi, że widział jego ostatnie chwile życia.

Krzysztof Jackowski twierdzi, że miał wizję, w której obserwował, jak umierał Piotr Woźniak-Starak. Sprawa śmierci dziedzica fortuny Staraków wstrząsnęła Polską – po 5 dniach poszukiwań spełnił się najgorszy scenariusz.

Z racji, że śledztwo wciąż trwa, nie wiadomo jak dokładnie doszło do tragedii. Dlatego też znany jasnowidz przedstawił wersję wydarzeń, którą rzekomo zobaczył w wizji.

Krzysztof Jackowski widział Piotra Woźniaka-Staraka w swojej wizji

Jasnowidz z Człuchowa twierdzi, że do tragedii doszło tak jak przewidują to śledczy – w wyniku nieszczęśliwego wypadku na łodzi.

Zdaniem Krzysztofa Jackowskiego wszystkiemu winny był zwyczajny pech i należałoby wykluczyć wszystkie teorie, które zakładają, że za śmiercią Piotra Woźniaka-Staraka stały osoby trzecie.

– W mojej wizji widziałem pędzącą po kole motorówkę i słyszałem jazgot silnika. Widziałem też mężczyznę w wodzie, który nie broni się, nie trzyma się kurczowo życia, nie próbuje za wszelką cenę wydostać się ponad taflę wody.

To stało się już pod wodą. Nie widziałem nerwowości w ostatnich chwilach życia tego człowieka. Po prostu coś go uderzyło, być może w głowę i to było powodem całego nieszczęścia.

To był po prostu wypadek – opisał swoją wizję Krzysztof Jackowski..

Jak podaje wiele źródeł – do wypadku miało dojść, gdy kierujący motorówką 39-latek wykonał ostry skręt, w wyniku dwie osoby będące na pokładzie wypadły za burtę.

Inne informacje mogą również potwierdzać wersję o tym, że coś uderzyło w głowę producenta filmowego.

Z nieoficjalnych informacji, które miały wyciec z oględzin motorówki, wynika, że w śrubie łodzi odnaleziono ludzkie włosy.

Świadkowie natomiast relacjonują, że łódź miała odpalony silnik w momencie kiedy nikogo nie było na pokładzie. W efekcie Woźniak-Starak mógł zostać faktycznie uderzy i ogłuszony śrubą motorówki, co uniemożliwiło mu walkę o życie.

.

Share