„Jarosław Kaczyński odchodzi… Kto zostanie następcą prezesa?”: Pojawiła się giełda nazwisk

Ostatnio Jarosław Kaczyński przyznał, że już niedługo zniknie ze sceny politycznej. „Za cztery lata ktoś inny będzie stał na moim miejscu, bo ja już swoje lata mam” – oświadczył prezes PiS podczas spotkania z wyborcami we wsi Kuczki-Kolonia w woj. mazowieckim. „Super Express” spekuluje, kto zostanie następcą prezesa.

Jarosław Kaczyński czynnie polityką zajmuje się od lat 90. Trudno zatem wyobrazić sobie polską scenę polityczną bez niego. – Im dłużej Jarosław Kaczyński będzie prezesem PiS, tym lepiej – przyznał Ryszard Czarnecki.

– Nie uważam, żeby jego wycofanie się z polityki było dla nas dobre, wręcz przeciwnie – dodał europoseł PiS.

W podobnym tonie wypowiada się także Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Ma wielki temperament polityczny – stwierdził.

Jak podaje se.pl, na giełdzie nazwisk następców Jarosława Kaczyńskiego pojawiają się m.in. Joachim Brudziński – były szef MSWiA i obecny europoseł, premier Mateusz Morawiecki, czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ten ostatni odcina się od tych spekulacji. – Siła i energia, pasja z jaką Jarosław Kaczyński realizuje politykę sprawi, że za cztery i osiem lat, i dłużej też będzie patronował całemu obozowi (Zjednoczonej Prawicy – przyp. red.) – stwierdził Ziobro.

Z nieoficjalnych informacji „Super Expressu” wynika jednak, że prezes PiS ma problemy ze zdrowiem. Operacja wszczepienia endoprotezy kolana, które od jakiegoś czasu doskwiera Kaczyńskiemu, ma się odbyć po wyborach, w pierwszym kwartale 2020 roku.

– Nie ma takiego tematu, jak następca Jarosława Kaczyńskiego. Też miałem kiedyś problemy z kolanem, ale mi przeszło – stwierdził w rozmowie z se.pl Karol Karski. – Prezes jest w młodym wieku jak na polityka i męża stanu – skwitował.

.

Share