Jakie było dzieciństwo Joanny Jędrzejczyk? Opowiedziała o tym, jak ciężko musiała pracować

Joanna Jędrzejczyk była gościem w programie „Demakijaż”. W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem zawodniczka UFC opowiedziała m.in. o tym, jak w młodzieńczych czasach sprzedawała gazety, żeby zarobić kilkanaście złotych. –

Miałam przeświadczenie, że ciężka praca doprowadzi mnie do wielkiego sukcesu – wyznała „JJ”.

W ubiegłym sezonie Krzysztof Ibisz gościł w swoim programie emitowanym na antenie Polsat Cafe m.in. niewidomą lekkoatletkę Joannę Mazur i byłą tenisistkę Agnieszkę Radwańską.

W nowym sezonie jedną z bohaterek „Demakijażu” była właśnie Joanna Jędrzejczyk.

Zawodniczka mieszanych sztuk walki przed kamerą wspomniała m.in., że będąc nastolatką, wolała sama zarobić na własne wydatki niż dostawać pieniądze od rodziców. Sportsmenka podkreśliła, że rodzice, którzy przez 23 lata prowadzili sklepik osiedlowy, dawali jej dobry przykład.

– Jak miałam kilkanaście lat, to wstałam o 4 rano do Ochotniczego Hufca Pracy, żeby sprzedawać „Gazetę Olsztyńską”. Mój tata w pewnym momencie zapytał: „dziecko, gdzie ty tak wcześnie wstajesz?”, a ja mówię: „tato, sprzedaję gazety”.

Tam trzeba było pojechać na 5 rano, stanąć w kolejce, dostać 15 gazet i potem stać do 9, żeby je sprzedać i zarobić 14 czy 15 zł – opowiadała z dumną „JJ”.

Olsztynianka wyznała, że kiedy tata dowiedział się, że jego córka wstaje o świcie, by zarobić kilkanaście złotych, powiedział, że da jej pieniądze, ale ona nie chciała, bo uważała, że właśnie to ją kształtuje.

– Jak miałam kilkanaście lat, to już miałam takie przeświadczenie, że ciężka praca doprowadzi mnie do wielkiego sukcesu – podkreśliła.

.

W ubiegłym sezonie Krzysztof Ibisz gościł w swoim programie emitowanym na antenie Polsat Cafe m.in. niewidomą lekkoatletkę Joannę Mazur i byłą tenisistkę Agnieszkę Radwańską. W nowym sezonie jedną z bohaterek „Demakijażu” była właśnie Joanna Jędrzejczyk.

Zawodniczka mieszanych sztuk walki przed kamerą wspomniała m.in., że będąc nastolatką, wolała sama zarobić na własne wydatki niż dostawać pieniądze od rodziców. Sportsmenka podkreśliła, że rodzice, którzy przez 23 lata prowadzili sklepik osiedlowy, dawali jej dobry przykład.

– Jak miałam kilkanaście lat, to wstałam o 4 rano do Ochotniczego Hufca Pracy, żeby sprzedawać „Gazetę Olsztyńską”. Mój tata w pewnym momencie zapytał: „dziecko, gdzie ty tak wcześnie wstajesz?”, a ja mówię: „tato, sprzedaję gazety”.

Tam trzeba było pojechać na 5 rano, stanąć w kolejce, dostać 15 gazet i potem stać do 9, żeby je sprzedać i zarobić 14 czy 15 zł – opowiadała z dumną „JJ”.

Olsztynianka wyznała, że kiedy tata dowiedział się, że jego córka wstaje o świcie, by zarobić kilkanaście złotych, powiedział, że da jej pieniądze, ale ona nie chciała, bo uważała, że właśnie to ją kształtuje.

– Jak miałam kilkanaście lat, to już miałam takie przeświadczenie, że ciężka praca doprowadzi mnie do wielkiego sukcesu – podkreśliła.

Krzysztof Ibisz zapytał zawodniczkę UFC, czy ma jakiś magiczny przedmiot, który zabiera na walki. Sportsmenka zdradziła, że wozi ze sobą flagę, ale najważniejsza jest dla niej obecność bliskich. – Lubię widzieć przed walką moją rodzinę i przyjaciół, to oni są takim moim żywym talizmanem. (…) To dla nich walczę, bez nich nie byłoby mnie tutaj – oznajmiła.

Joanna Jędrzejczyk jakiś czas temu rozstała się z partnerem, z którym była w związku przez jakieś 7-8 lat. W wywiadzie przyznała, że ich drogi po prostu się rozeszły. – Nie wiem, co poszło nie tak, może moja przeprowadzka do Stanów, jakieś niezrozumienie, chociaż gdzieś razem to planowaliśmy, po prostu rozjechały nam się drogi – przyznała.

– Teraz są wspaniałe etapy w moim życiu i to jest najważniejsze, że spotykam jeszcze lepszych ludzi. Uwolniłam się ze związku, w którym byłam szczęśliwa i byłam sobą, ale teraz zobaczyłam, że jestem jeszcze innym człowiekiem i czuję taką mocną wolność – dodała.

Kiedy Krzysztof Ibisz zapytał swoją rozmówczynię, czy jest zakochana, ta z uśmiechem odpowiedziała, że to „skomplikowane”.

Joanna Jędrzejczyk urodziła się 18 sierpnia 1987 roku w Olsztynie. Mając 16 lat, rozpoczęła treningi pięściarskie, w stylu muay thai. Pół roku później została mistrzynią Polski w tej dyscyplinie, potem odniosła jeszcze wiele sukcesów w boksie tajskim.

W zawodowym MMA debiutowała w 2012 roku, pojedynkiem z Sylwią Juśkiewicz. „JJ” pokonała rywalkę jednogłośną decyzją sędziów. Dwa lata później stoczyła premierową walkę w UFC. Jej pierwszą przeciwniczką była Brazylijka Juliana Lima, którą Polka pokonała jednogłośnym werdyktem arbitrów.

14 marca 2015 roku Jędrzejczyk została mistrzynią świata organizacji UFC w kategorii słomkowej. Olsztynianka pokonała w walce wieczoru Amerykankę Carlę Esparzę. Później kilkakrotnie broniła pas mistrzyni świata, a straciła go 4 listopada 2017 roku.

Podczas gali UFC 217 w Nowym Jorku, Joanna musiała uznać wyższość rywalki z USA, Rose Namajunas. W walce rewanżowej górą ponownie była Amerykanka. W grudniu ubiegłego roku Polka przegrała walkę o pas mistrzowski UFC w kategorii muszej z Walentiną Szewczenko.

Źródło: „Demakijaż”, Polsat Cafe

Share