Jak praca zagoniła Kaczyńskiego do szpitala. Z samochodu wysiadł z kulą

Prezes PiS w poniedziałek przyszedł do szpitala

Kłopoty prezesa PiS ze zdrowiem jeszcze się nie skończyły. Chociaż Jarosław Kaczyński wyszedł w czerwcu ze szpitala, nadal musi przychodzić na „leczenie ambulatoryjne”.

Pojawił się tam elegancko ubrany

Jak poinformowano w wydanym 8 czerwca komunikacie, prezes PiS leczył chorobę zwyrodnieniową stawów.

Prezes PiS nie był sam

Pobyt w szpitalu przedłużył się wtedy do 37 dni. Zespół medyczny podkreślił, że „przebieg choroby był złożony i wymagał leczenia interdyscyplinarnego”

Towarzyszyli mu ochroniarze

Przed szpitalem prezes PiS spotkał najprawdopodobniej swojego zwolennika. Kaczyński i młody mężczyzna uścisnęli sobie dłonie.

Stan zdrowia prezesa PiS był poważny

W połowie czerwca minister zdrowia Łukasz Szumowski stwierdził, że „stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego był taki, że nieprzyjęcie go do szpitala zagrażałoby jego życiu”.

Prezes PiS miał przy sobie kulę

Po wyjściu ze szpitala Jarosław Kaczyński chodził o kuli. Od dłuższego czasu jednak jej nie potrzebował. W poniedziałek, gdy wysiadł z samochodu, znów miał ją w ręku.

Na razie nie widać, żeby jej potrzebował

Kula, przynajmniej na razie, nie służyła prezesowi PiS do poruszania się. Doskonale sobie radził bez niej, chociaż w jednym ręku niósł również neseser i kopertę.

To był intensywny dzień dla Kaczyńskiego

Prezes PiS wrócił do swojego domu na Żoliborzu. Tego dnia był gościem audycji „Poranne pytania” Radia Olsztyn. Przekonywał, że przekop Mierzei Wiślanej rozpocznie się niebawem.

Share