Jak lekarze odkryli powód poronień ?

Rodzina bardzo chciała mieć dziecko. Kobieta jednak zmagała się z koszmarnymi poronieniami i w ciągu 16 lat aż 18 razy straciła dziecko. Gdy w wieku 48 lat poszła do lekarza, usłyszała słowa, które zdecydowanie zmieniły jej życie.

.

Rodzina była dla niej najważniejsza. Louise Warneford, od momentu poślubienia swojego męża w 1999 roku, od razu chciała zostać mamą. W wieku 32 lat zaczęła starać się ze swoim partnerem o dziecko.

Niestety droga do upragnionego szczęścia okazała się dramatycznie trudna. Louise poroniła aż 18 razy. Dopiero gdy skończyła 48 lat, nastąpił prawdziwy przełom.

Rodzina nie mogła się doczekać potomka

Cała rodzina Louise czekała na upragnionego maluszka. Niestety mimo wielu starań, kobieta za każdym razem traciła dziecko w okolicach 14. tygodnia ciąży. Koszmar wydarzył się aż 18 razy, a Louise wydała na zapłodnienie in vitro prawie 100000 dolarów.

Zawsze, gdy para zobaczyła pozytywny wynik testu ciążowego, była przekonana, że właśnie teraz zostaną rodzicami. Niestety tak się nie działo.

– Za każdym razem miałam nadzieję, myślałam, to jest ten raz, teraz się uda. W końcu będę miała rodzinę, o której zawsze marzyłam. Niestety, nie udawało się. Za każdym razem, gdy poroniłam, nie potrafiłam przestać płakać.

Pozaustrojowe zapłodnienie było bardzo skuteczne. Niestety pomimo kilku prób zawsze traciłam dziecko – powiedziała dla Daily Mail Louise Warneford.

Lekarze odkryli powód poronień

Dopiero gdy kobieta skończyła 48 lat, lekarze odkryli, dlaczego poroniła aż 18 razy. Usłyszała słowa, które zmieniły jej życie – okazało się, że ciało Louise za każdym razem odrzucało i niszczyło zarodki. Po tej szokującej diagnozie specjaliści opracowali specjalny system leczenia 48-latki.

W jego efekcie szybko zaszła w ciążę i tym razem udało się jej donosić ją do 37 tygodnia. Wtedy lekarze zdecydowali się przeprowadzić cesarskie cięcie. Na świat przyszedł upragniony synek pary.

– To było niesamowite przeżycie. Gdy lekarz mi go podał, nie mogłam uwierzyć. Nie wierzyłam w swoje szczęście. Nadal nie wierzę. To było piękne. Czułam się zupełnie jakbym wygrała w totolotka – powiedziała dla 5 News Louise Warneford.

Kobieta czuje się spełniona, a bycie mamą jest dla niej najlepszą pracą na świecie. Louise nigdy nie straciła nadziei i do końca wierzyła, że kiedyś uda jej się zostać matką. Po wielu latach starań, dzisiaj małżeństwo i ich upragnione dziecko tworzą szczęśliwą rodzinę.

Źródło :pikio.pl

Share