Jak Barbara Kurdej-Szatan tłumaczy się ze współpracy ?

Barbara Kurdej-Szatan niedawno została ambasadorką jednej z największych firm, produkujących kosmetyki. W telewizji i Internecie można już znaleźć reklamy, gdzie gwiazda zachęca do kupna kosmetyków. Jednak fani nie są zachwyceni, ponieważ firma testuje kosmetyki na zwierzętach, o czym chyba Barbara nie zdawała sobie sprawy.

Barbara Kurdej-Szatan została nową twarzą szamponów Head&Shoulders produkowanych przez Procter & Gamble. Znana na całym świecie firma jest jednym z największych producentów kosmetyków, który do współpracy zaprasza wiele międzynarodowych gwiazd. Taką szansę w Polsce dostała ulubiona celebrytka.

Barbara Kurdej-Szatan tłumaczy się ze współpracy

W związku z pojawieniem się w sieci nagrania z laboratorium w Niemczech, gdzie pracownicy testują leki na małpkach, psach i kotkach, polskie społeczeństwo zaczęło zwracać uwagę na to, czy firmy produkujące kosmetyki działają w taki sam, przerażający sposób.

Nic więc dziwnego, że Barbara Kurdej-Szatan, której kampania reklamowa dla szamponów zbiegła się w czasie z pojawieniem się nagrania, znalazła się pod ostrzałem.

Firma Procter & Gamble z racji tego, że ich kosmetyki znajdują się także na rynku azjatyckim, są oni prawnie zobligowani do przeprowadzania testów na zwierzętach.

Pomimo działań osób, którym nie jest obojętny los zwierząt, marka Procter & Gamble nie zdecydowała się na wycofanie swoich produktów z Azji. Dając do zrozumienia, że zysk jest ważniejszy niż los zwierząt.

– Przed podpisaniem umowy reklamowej jednym z moich warunków było, aby marka nie testowała na zwierzętach. Takie zapewnienie otrzymałam. Mianowicie – producenci Head&Shoulders NIE TESTUJĄ NA ZWIERZĘTACH – napisała Barbara Kurdej-Szatan

W dalszych tłumaczeniach na Instagramie Barbara Kurdej-Szatan broni marki Procter & Gamble, odnosi się do testów wykonywanych na rynku azjatyckim. Gwiazda twierdzi, że nie wyobraża sobie jak ciężko musiałoby wyglądać wycofywanie się z Chin dla wszystkich produktów produkowanych pod marką Procter & Gamble.

Barbara Kurdej-Szatan i komentarze pod tym wpisem

Internauci nie szczędzą ostrych słów na bezmyślność i łatwowierność blond gwiazdy. Zachęcają ją, żeby zmniejszyła ilość czasu spędzanego na parkiecie „Tańca z gwiazdami” i poczytała o testach na zwierzętach.

– Proponuję zerknąć w kontrakt z Head and Shoulders i po prostu zrezygnować, odmówić, skrócić, nie wiem. Ale proszę się dalej nie osmieszac, a z nas nie robić idiotow. Pozdrawiam – napisała jedna z internautek pod wpisem.

View this post on Instagram

Droga moja ekipo instagramowo-facebookowa ! Muszę poruszyć ważny i dość kontrowersyjny ostatnio temat. Jako, że traktuję Was bardzo poważnie i przede wszystkim po przyjacielsku … po ostatnich Waszych watpliwościach i oburzeniu, pragnę wyjaśnić kilka kwestii. Chodzi oczywiście o moją kampanię Head&Shoulders ! Po pierwsze – wiecie przecież, że zawsze angażuję się we wszelkie projekty promujące dbanie o nasze środowisko, sprzątanie ziemi, recykling, zdrowe odżywianie ( no może prócz kebaba raz na rok ), aktywność fizyczną. Kocham zwierzęta ! Nie dam zrobić im krzywdy. Przed podpisaniem umowy reklamowej jednym z moich warunków było, aby marka nie testowała na zwierzętach. Takie zapewnienie otrzymałam. Mianowicie – producenci Head&Shoulders NIE TESTUJĄ NA ZWIERZĘTACH. Od lat opracowują i wdrażają natomiast nowe, alternatywne technologie badań. Dotyczy to także właśnie rynku chińskiego. Jednak w Chinach, z powodu regulacji prawnych, Chińczycy sami na własną rękę wykonują testy ( podobno nie zawsze, ale mają takie prawo, więc mogą z tego u siebie skorzystać ) i to odbywa się bez udziału producenta H&S ! Oczywiście, można by rzec – to niech H&S nie sprzedaje Chinom ! Jednak Head and Shoulders to marka światowa, istniejąca od wieeeelu wielu lat i podejrzewam, że wycofać się nagle z całych Chin nie jest takie łatwe …. natomiast, czy nie jest jednak lepiej w tego typu sytuacjach walczyć o poprawę zamiast się wycofywać i odpuszczać ???? I właśnie – Head &Shoulders stara się o to, aby alternatywne metody testowania kosmetyków były uznawane przez chińskie władze i aby nie wykonywały one już testów na zwierzętach… i uwaga !!! w wyniku tych działań władze chińskie ostatnio ogłosiły, że w przypadku wielu różnych produktów akceptują alternatywne oceny bezpieczeństwa które NIE BAZUJĄ na testach przeprowadzanych na zwierzętach !!! Wydawałoby się, że nie mamy wpływu na inny kraj i co my możemy ? A jednak – pomału może zacząć się to zmieniać właśnie poprzez propagowanie innych metod badań. I fajnie, że taka duża marka jak H&S ma tę możliwość i angażuje środki w opracowanie takich metod i wdrażanie ich tam, gdzie można coś zmienić na lepsze ! i ja jako ambasadorka, na tyle …

A post shared by Basia Kurdej-Szatan (@kurdejszatan) on

źródło:pikio.pl

Share