Jak aktor chciał odbudować stosunki ze swoim synem ?

Aktor nigdy nie mówił o tym głośno. Sprawy jego rodziny nie były wywlekane na celebrycki świecznik, lecz wszystko wyszło na jaw po napisaniu przez niego książki „Skarpetka w ręku”. Przyznaje się tam do największego błędu w swoim życiu.

.

Aktor znany m.in. z serialu „Daleko od noszy” ma za sobą ciężkie przeżycia. Zawsze zależało mu bardziej na karierze, niż na ustatkowaniu się. Przez swoje ambicje zaniedbał coś, co teraz jest dla niego priorytetem.

„Dziecko się jakoś w tym wszystkim nie mieściło”

82-letni Krzysztof Kowalewski ma dwójkę dzieci: Wiktora oraz Gabrielę. Syn to owoc jego pierwszego małżeństwa z Kreolką Vivian Rodriguez. Poznał ją na imprezie w warszawskim SPATiF-ie; miał wtedy 29 lat i wiele planów na przyszłość.

Miłość do Vivian była tak ogromna, że poślubił ją rok później i wtedy też przyszedł na świat Wiktor. Kiedy żona sprowadziła całą rodzinę z Kuby do Polski, przestało im się układać. Vivian wyjechała do Paryża, a Wiktor został z ojcem.

Wydawałoby się, że aktor stanie na wysokości zadania będąc wręcz zmuszonym zająć się swoim dzieckiem. Jednak wychowanie i spędzanie czasu z synem powierzał coraz to nowym opiekunkom.

– Nie byłem gotowy na bycie ojcem. Tym bardziej że właśnie zaczynało mi się powoli układać w zawodzie. Odnosiłem pierwsze sukcesy. Dziecko się jakoś w tym wszystkim nie mieściło… – przyznaje aktor Krzysztof Kowalewski.

Aż do tej pory jest to jego największy dramat, który najwyraźniej nadal sobie wypomina.

Aktor chciał odbudować stosunki ze swoim synem

Po latach nienawiści i pretensji aktorowi i Wiktorowi udało się dojść do względnego porozumienia. Z upływem czasu można nawet rzec, że się pogodzili. Krzysztof Kowalewski został nawet zaproszony na ślub syna. Wiktor na co dzień mieszka w USA: pracuje jako dobrze opłacany informatyk, jest również trenerem żeńskiej drużyny piłkarskiej.

Aktor z powodu stanu swojego zdrowia nie zniósłby dobrze długiej podróży do USA, dlatego pozostało mu czekać na odwiedziny syna w Polsce. Niedawno była ku temu okazja: Wiktor wraz z żoną i córką odbywał podróż po Europie.

– Wiktor był we Włoszech, Szwajcarii i Niemczech. Z Berlina nie miał daleko do Warszawy. Niestety, nie udało się tym razem – zdradził znajomy aktora.

Nie wiadomo, czy tym razem zaważył czas i zwykły przypadek, czy nadal żywy jest ból z przeszłości.

Źródło :pikio.pl

Share