Franciszek odsuwa Jędraszewskiego? Pokazuje mu miejsce w szeregu

Franciszek przeciwstawił się Jędraszewskiemu. Papież, który ogłosił właśnie nominacje kardynalskie, zdecydował się nie przyznawać wyższej godności kościelnej metropolicie krakowskiemu, o którym ostatnimi czasy głośno z powodu jego kontrowersyjnych wypowiedzi.

Obserwatorzy Stolicy Apostolskiej nie mają żadnych wątpliwości – to pokazanie biskupowi miejsca w szeregu.

Franciszek jest papieżem, który uchodzi za wielkiego liberała. Ojciec Święty kilkakrotnie okazywał swoje wsparcie środowiskom LGBT i przedstawicielom grup społecznych, których poglądy i idee były dalekie od konserwatywnych.

W trakcie nominacji kardynalskich Ojciec Święty po raz kolejny pokazał swoje poglądy i nie ustanowił awansu arcybiskupa Jędraszewskiego, który był kandydatem na stanowisko w kolegium kardynalskim. Decyzja papieża, zdaniem teoretyków Kościoła, jest spowodowana poglądami krakowskiego duchownego.

Franciszek odsuwa Jędraszewskiego. Pokazuje mu miejsce w szeregu

Mimo że arcybiskup Jędraszewski od lat jest wymieniany jako najmocniejszy polski kandydat do papieskiego awansu, to Franciszek nie chce mu go przyznać. Niewykluczone, że biskup Rzymu przygląda się duchownemu i przez jego ostre prawicowe poglądy nie chce uhonorować go godnością kardynała.

– Franciszek lepiej odczytuje znaki obecnych czasów. To rozprzestrzenianie się islamu i różnych religijnych fundamentalizmów, a także wewnętrzny kryzys na tle pedofilii stanowi dziś prawdziwe wyzwanie dla Kościoła rzymskokatolickiego, a nie rzekome ataki ze strony „neomarksistowskiej i tęczowej” zarazy – ocenił na swoim blogu publicysta Adam Szostkiewicz.

Wojciech Lemański o zachowaniu Franciszka

Swój komentarz w sprawie wygłosił także ksiądz Wojciech Lemański. Duchowny, który z powodu swoich poglądów został odsunięty przez szefostwo polskiego Kościoła, stwierdził, że postawa Franciszka koresponduje z tym, co reprezentują sobą duchowni na najwyższych szczeblach.

– Jak ja szanuję tego papieża Franciszka. Znów dał pstryczka w nos strategom Kościoła w Polsce. Tylu już nadstawiało głowy pod kardynalski kapelusz, a tu figa z makiem. Ani biskup krakowski, ani prymas Polski, ani nawet przewodniczący KEP – komentował kapłan.

Źródło: Super Express

Share