Dziennikarka wypowiada się w imieniu tysięcy Polek, które nie mają szansy na wyzdrowienie

Anna Puślecka od jakiegoś czasu choruje na raka piersi. Przebieg swojej choroby relacjonuje w mediach społecznościowych. Dziennikarka wypowiada się w imieniu tysięcy Polek, które nie mają szansy na wyzdrowienie, ze względu na to, że konieczne im do życia leki nie są w Polsce refundowane. Ostatnio pokazała internautom zdjęcie swojego „śniadania”. Co znalazło się na jej talerzu?

Anna Puślecka jest dziennikarką i specjalistką ds. mody. Najbardziej znana jest widzom programu „Dzień Dobry TVN”. W maju br. Puślecka poinformowała na swoim profilu w mediach społecznościowych, że zachorowała na raka. Pomimo tego, że regularnie się badała choroba została wykryta na tyle późno, że rak był już w zaawansowanym stadium.

Anna Puślecka zaapelowała do ministra zdrowia

Anna Puślecka na bieżąco relacjonuje przebieg swojej choroby oraz kolejne etapy leczenia na swoim profilach w mediach społecznościowych. Tym samym daje siłę i motywację do działania innym chorym osobom. Jakiś czas temu na jej profilu na Instagramie pojawił się poruszający apel skierowany do ministra zdrowia, Łukasza Szumowskiego.

Dziennikarka zwróciła uwagę, że ona i tysiące innych chorych Polek nie mają szansy na wyzdrowienie, ze względu na to, że konieczne im do życia leki nie są w Polsce refundowane. Co więcej, zwróciła uwagę, że leki z substancją czynną o nazwie rybocyklib są refundowane na terenie wszystkich innych krajów Unii Europejskiej.

Puślecka pokazała swoje „śniadanie”

Miesięczna kuracja lekiem antynowotworowym o nazwie rybocyklib kosztuje ok 12 tys. złotych, a roczna to aż 144 tys. złotych. Anna Puślecka podzieliła się ostatnio z internautami zdjęciem swojego „śniadania”. Na talerzu znalazły się trzy tabletki, które kobieta musi zażywać każdego dnia.

„600PLN na śniadanie #rybocyklib. To nie my jesteśmy chorzy, ale kraj w którym żyjemy. Jak długo jeszcze trzeba będzie płacić za leki, które w Unii są za darmo” – napisała Anna Puślecka na InstaStory (pisownia oryginalna).

Dziennikarka rozważa zmianę obywatelstwa

Poruszający apel dziennikarki wzbudził ogromne zainteresowanie internautów. Minister zdrowia Łukasz Szumowski do tej pory się do niego nie ustosunkował.

„Ministerstwo wydało jedynie komunikat, że prace nad wprowadzeniem leku trwają. Ponoć we wrześniu ma trafić na listę leków refundowanych, ale – jak słyszałam – byłby dostępny tylko w pierwszym rzucie leczenia.

A to by oznaczało, że kobiety, które wcześniej – słusznie czy nie – dostały chemię, automatycznie zostaną odcięte od możliwości otrzymania tego leku w ramach refundacji. W tej grupie jestem też ja” – powiedziała Anna Puślecka w rozmowie z Małgorzatą Święchowicz z tygodnika Newsweek.

Anna Puślecka wyznała też, że nie wyklucza zmiany obywatelstwa.

„Jeśli odmówi mi się dostępu do leku, rozważam rozpoczęcie starań o zmianę obywatelstwa, bo mam taką możliwość. Ale myślę o tysiącach Polek, które jej nie mają. W Polsce się urodziłam, wychowałam i wykształciłam, tu pracuję, kocham Polskę. Ale jeśli mój kraj nie daje mi szansy na życie, to będę zmuszona to zrobić” – powiedziała dziennikarka.

.

.

Share