„Dowody świadczą…”: Mocne słowa Giertycha

Roman Giertych napisał na Twitterze, że zgromadzone dowody w sprawie śmierci boksera Dawida Kosteckiego świadczą o zabójstwie.

Jak dodał, rodzina pięściarza i świadka w aferze podkarpackiej nie może dłużej zwlekać z pogrzebem. Mecenas wcześniej w obszernym wpisie przedstawił szczegółową hipotezę dotyczącą śmierci pięściarza.

Zdaniem prawnika reprezentującego bliskich Dawida Kosteckiego, odpowiedzialność za utratę dowodów związaną z brakiem ponownej sekcji spada na prokuraturę.

Roman Giertych napisał wprost, że dowody świadczą o tym, iż doszło do zabójstwa.

„Dwie osoby zamieszane w śmierć”

Roman Giertych w jednym z poprzednich postów przedstawił hipotezę o tym, że w zabójstwie byłego boksera miały uczestniczyć dwie osoby.

Jedna miała trzymać Dawida Kosteckiego, a druga go dusić. Mają na to wskazywać znaczące ślady na ciele boksera, o których również napisał mecenas reprezentujący rodzinę pięściarza.

Ranny współwięzień Kosteckiego

We wtorek pojawiła się informacja, że współwięzień Dawida Kosteckiego Mariusz G. dokonał samookaleczenia. Miał doznać nagłego załamania nerwowego. Służba Więzienna zapewniała, że to nie była próba samobójcza.

Do samookaleczenia miało dojść wkrótce po wizycie w areszcie partnerki Mariusza G. Kobieta miała mu m.in. powiedzieć, że przez to, co dzieje się wokół sprawy Dawida Kosteckiego „nigdy nie wyjdzie z więzienia”.

.

Share