Doda zmasakrowała Rozenek i skompromitowała Radosława. Dzieje się

Doda jakiś czas temu zdecydowała się całkowicie odmienić swoje życie i wyjść za mąż. W kolejnych wypowiedziach gwiazdy wciąż pojawia się jednak temat jej byłego życiowego partnera, Radosława Majdana. Tym razem piosenkarka ostro zaatakowała zarówno piłkarza, jak i jego obecną żonę Małgorzatę Rozenek-Majdan.

Doda przeżyła w ostatnim czasie wiele trudnych chwil. Na prostą wyprowadził ją jednak ukochany mąż, który zdaje się wspierać partnerkę we wszystkich smutkach i problemach.

Z kim Doda wzięła ślub?

Łatwo więc zapomnieć, że Emil Stępień nie jest pierwszym mężczyzną, którego wokalistka zdecydowała się poślubić. Wiele lat temu związana była bowiem z Radosławem Majdanem, jednak małżeństwo pary skończyło się niepowodzeniem oraz głośnym rozstaniem.

Po czasie oboje ułożyli sobie jednak życie u boku nowych partnerów. W mediach głośno jest więc o konflikcie między Dodą i Małgorzatą Rozenek-Majdan, który miała sprowokować zazdrość drugiej z celebrytek.

Jak przyznała Rabczewska w jednym z ostatnich wywiadów, ich konflikt narósł już do zaskakujących rozmiarów. Kiedy spotkała byłego męża i jego partnerkę na przyjęciu u ambasadora USA, które odbyło się jakiś czas temu w Warszawie, Majdan udawał, że… jej nie widzi.

Kłótnia między Dodą i Małgorzatą Rozenek-Majdan

– Miałyśmy kiedyś kontakt, ale to było bardzo dawno temu. To była dziwna sytuacja, ona zapowiadała mój koncert, i chyba już wtedy zaczynała się spotykać z Radkiem.

Dżaga był na tym koncercie, mówił, że czołgała się pod moim namiotem, żebym jej nie zauważyła. Bez sensu, przecież może się spotykać z kim chce. Może jej strach teraz urósł, bo mu zabroniła się ze mną witać.

Jak byliśmy na imprezie i mijaliśmy się o 5 cm, ja się z nim przywitałam, to udał, że mnie nie widzi i nie zna – wyznała Doda w wywiadzie dla „Gali”. Jednocześnie wokalistka przyznała, że do tej pory była przekonana o pozytywnym stosunku Majdana do niej samej oraz Emila.

Po sytuacji na przyjęciu upokorzyła go jednak, opisując niczym przysłowiowego pantoflarza. – Dlatego się przywitałam. Sorry, ale nie będę witać się do ściany, jeśli ma zabronione od małżonki i ma przykaz, że nie może poznawać swoich byłych żon… Słodkie zasady anielskiego sielankowego życia – powiedziała prześmiewczo piosenkarka.

Share