Dlaczego Sejm zawiesił swoje ostatnie posiedzenie?

Sejm zawiesił swoje ostatnie posiedzenie dlatego, że raport komisji śledczej ds. Amber Gold okazał się politycznym fiaskiem i wbrew szumnym zapowiedziom nie pogrąza Donalda Tuska – podaje czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Sprawozdanie z prac komisji śledczej ds. Amber Gold zostanie wygłoszone w Sejmie dopiero po wyborach, choć pierwotnie miało być w środę, 11 września – czytamy w tekście Izabeli Kasprzak i Grażyny Zawadki na łamach „Rzeczpospolitej”.

Jak podaje dziennik, 600-stronicowy raport dotyczący Amber Gold, delikatnie mówiąc, nie jest odkrywczy, a tym bardziej nie pogrąża Donalda Tuska ani jego syna. A na to bardzo liczyło Prawo i Sprawiedlliwość i to jeszcze przed wyborami. To miała być jedna ze spraw, która przesądzi o wyborczym triumfie partii Kaczyńskiego.

A jednak komisja śledcza kierowana przez niedoszłą prezydent Krakowa nie zdołała ustalić, czy ktoś „prowadził” Marcina P. Nie wiadomo także, co stało się z pieniędzmi klientów Amber Gold. W raporcie natomiast zwrócono uwagę na słabości państwa i luki prawne – informuje „Rzeczpospolita”.

Jak twierdzi gazeta, teraz sprawozdawcą raportu w Sejmie nie będzie przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann, a jej zastępca – Jarosław Krajewski.

– Pani przewodnicząca przedstawi raport na klubie PiS – „wyjaśnił” Krajewski. Warto przypomnieć, że podczas przesłuchania przed komisją ds. Amber Gold Tusk – zdaniem wielu obserwatorów – dał Wassermann i Krajewskiemu niezwykle bolesną lekcję.

Samo posiedzenie Sejmu miało trwać od środy do piątku, jednak na wniosek posłów PiS zostało skrócone i ostatnie głosowania odbyły się jeszcze w środę. Partia chce wznowić obrady już po jesiennych wyborach do parlamentu.

Burzę wokół tej decyzji starała się załagodzić rzeczniczka PiS. – Powodem, dla którego posiedzenie Sejmu jest rozdzielone, jest kampania wyborcza. Są państwo w Sejmie.

Proszę zapytać posłów opozycji, bo zgłaszają się do nas i potwierdzają, że jest to bardzo dobra i słuszna decyzja – tłumaczyła Anita Czerwińska. Prosiła także, aby nie doszukiwać się w tej sprawie „niczego nadzwyczajnego”.

źródło: „Rzeczpospolita”

Share