Czy PiS po wyborach zamierza cenzurować media społecznościowe?

Prawo i Sprawiedliwość ma ambitne plany jeśli chodzi o media w Polsce. Wszyscy mówią o tym, jakim zmianom po kolejnym zwycięstwie PiS podlegać będą tradycyjne media, ale partii rządzącej chodzi także o… media społecznościowe! Wygadał się o tym wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki na antenie radiowej Trójki wyjaśnił, do czego mają prowadzić zmiany zapowiedziane w programie partii. Wiele osób odczytało to jako jawną zapowiedź cenzury mediów i dziennikarzy. Ale tu chodzi o coś więcej.

Terlecki wygadał się, że Prawo i Sprawiedliwość weźmie się też za media społecznościowe i wszystkich, którzy uczestniczą w nich w jakiejkolwiek debacie.

W PiS media społecznościowe nazywają „narastającą komplikacją”, którą partia chce „ucywilizować”, bo „pozwalają często na rzeczy wyjątkowo nieprzyjemne”.

Co to znaczy ucywilizować? Jeszcze nie wiadomo. Słowa Terleckiego sprawiły jednak, że u niektórych użytkowników sieci zapala się już czerwona lampka.

„Ryszard Terlecki nakreślił cele PiS, chcą ‚ucywilizować’ media społecznościowe. Już jaśniej wyłożyć intencji się nie da. Jedyna cywilizacja, która mi przychodzi do głowy w tym kontekście, to ta ze wschodu” – napisała senator Barbara Zdrojewska.

W podobnym duchu wypowiedział się były wicepremier Janusz Piechociński. „Terlecki o propozycjach zmian dot. dziennikarzy:

Celem jest próba ucywilizowania narastającej komplikacji jaką są media społecznościowe, portale,które sobie pozwalają często na rzeczy wyjątkowo nieprzyjemne. Netu jeszcze nie kontrolują to nim chcą się zająć. Pegasus nie wystarcza?” – pyta retorycznie były polityk PSL.

Share