Co ta Szydło wygaduje

Zaniki pamięci to coraz częstsza choroba polityczna. Tym razem dopadła byłą premier. Beata Szydło była gościem jednego z paneli podczas XXVIII Forum Ekonomicznego w Krynicy. Postanowiła się tam podzielić swoimi przemyśleniami historyczno – gospodarczymi. Delikatnie mówiąc – dość zaskakującymi.

Szydło wspominała początki swoich rządów i ówczesne dylematy. – Czuliśmy, że potrzebny jest powrót do wspierania polskiej przedsiębiorczości – mówiła. I dodała, że „od 89 r. mieliśmy poczucie, że Polska straciła niezależność gospodarczą”.

A co z czasem przed transformacją? Wtedy polska gospodarka była niezależna? Historia to trudny przedmiot, ale większość Polaków pamięta sklepy wypełnione jedynie butelkami z octem, czy radość delektowania się pomarańczą albo bananem wyłącznie w święta Bożego Narodzenia. O przywileju stania w gigantycznych kolejkach nie wspominając.

Najwyraźniej przeświadczenie, że świat zaczął się od przyjścia „dobrej zmiany” spowodowało, że Beata Szydło o tym wszystkim zapomniała!

Share