Co się stanie, gdy codziennie zjesz jedno awokado?

Dzień bez czekolady to dla ciebie dzień stracony? Czujesz, że apetyt „na słodkie” cię prześladuje? Prosty eksperyment pokazał, jak sobie z tym poradzić. Wystarczy jedno awokado.

Jenny Sugar, dziennikarka magazynu „Popsugar”, mimo że odżywia się bardzo zdrowo i trenuje cross fit, w ciągu roku przybrała aż 10 kg. Jak podkreśla, niestety nie jest to masa mięśniowa.

Jej problem polegał na tym, że po treningach czuła ogromny apetyt i choć zaspokajała go produktami wpisującymi się w jej roślinną dietę wysoko węglowodanową (bataty, ziarna, daktyle), to i tak tyła.

Z tego powodu postanowiła sprawdzić, czy idąc za radą dietetyków, by w walce ze zbędnymi kilogramami stosować tzw. dobre tłuszcze (nienasycone kwasy tłuszczowe omega-9, omega-6 i omega-3), uda jej się zrzucić na wadze. Jedyne, co zmieniła w swej diecie to ilość zjadanego awokado.

To owoc kaloryczny, jednak zawierający wspomniany kluczowy składnik. Moc zdrowych tłuszczów polega na tym, że trawione są wolniej niż węglowodany, dlatego utrzymują uczucie sytości. Dlatego awokado, choć tłuste, polecane jest w odchudzaniu.

Jedno awokado dziennie przez dwa tygodnie

Wcześniej w diecie Jenny awokado pojawiało się dość często. Jadła połówkę owocu 3-4 razy w tygodniu. Eksperyment polegał tylko na tym, że zamiast pół awokado, zjadała całe codzienne przez 14 kolejnych dni.

Warto podkreślić, że kobieta nie pochłaniała całego owocu naraz. Dzieliła go na połówki i jedną dodawała do śniadania, drugą do lunchu. Dzięki temu po kolejnych dniach nie czuła się znudzona smakiem awokado.

Co się stanie, jeśli codziennie będziesz jeść awokado?

Wyprzedzamy pytanie – nie, przez dwa tygodnie codziennego jedzenia awokado nie da się zrzucić na wadze. Jednak Jenny zauważyła w swym organizmie inną bardzo cenną zmianę.

Pierwszym efektem była lepsza przemiana materii. Jenny częściej korzystała z toalety, dzięki czemu czuła się lżejsza. To zasługa błonnika, który dla osób walczących z kilogramami jest składnikiem bezcennym.

Ponadto, awokado zwiększyło sytość posiłków. Mimo że Jenny czuła się „lekka” to nie czuła głodu, a przede wszystkim, nie miała ochoty podjadać i straciła apetyt na słodycze!

To właśnie ten efekt był najbardziej wyraźny i stabilny. Kobieta przestała potrzebować deseru po obiedzie, nie ciągnęło jej do poskubywania bakalii między posiłkami, co do tej pory miała w zwyczaju i co spowodowało, że mimo zdrowego trybu życia, przytyła 10 kg.

Ochota „na słodkie” po prostu zniknęła! Podobnie jak uporczywe uczucie głodu, które szczególnie dokuczliwe staje się wieczorami.

Choć na kaloryczność awokado trzeba uważać, warto pamiętać, że regularne jedzenie tego owocu wzbogaci naszą dietę w cenne składniki: kwas foliowy, luteinę, potas, a także witaminy z grup A, E, B i C. W obliczu tych faktów metoda „jedno awokado dziennie” brzmi jak cudowny wspomagacz w walce z prześladowczymi myślami o czekoladzie.

Share