Była policjantka usłyszała wyrok. Kobieta tłumaczyła się pomyleniem mieszkania

Była policjantka z Dallas, która śmiertelnie postrzeliła swojego czarnoskórego sąsiada w jego własnym mieszkaniu usłyszała wyrok zabójstwa. Kobieta tłumaczyła, że pomyliła mieszkania i była przekonana, że strzela do włamywacza.

31-latka usłyszała wyrok. Amber Guyger została skazana za zabójstwo 26-letniego Bothama Jeana. Decyzja została podjęta przez ławę przysięgłych złożoną z 12 członków. Narada nad werdyktem trwała niecałe 24 godziny.

To zwycięstwo czarnoskórych w Ameryce. To sygnał, że nadchodzą zmiany. Policjanci będą pociągani do odpowiedzialności za swoje działania i wierzymy, że kultura policyjna będzie się zmieniać na całym świecie – powiedział po przeczytaniu wyroku Lee Merritt, prawnik zajmujący się prawami obywatelskimi.

Policjantka nie przyznała się do winy. Guyger podczas wysłuchiwania wyroku nie ukrywała emocji i rozpłakała się na sali sądowej.

Kobieta nie przyznała się do popełnienia zabójstwa, za które grozi jej teraz 99 lat pozbawienia wolności. To, na jak długo trafi ona do więzienia, sąd ogłosi w ciągu kilku najbliższych dni.

Chciałbym, żeby miał broń i mnie zabił. Nienawidzę tego, że muszę z tym żyć każdego dnia mojego życia. Proszę Boga o przebaczenie – mówiła Amber Guyger.

Kobieta tłumaczyła się pomyleniem mieszkania. Obrońcy 31-letniej policjantki przekonywali sąd i ławę przysięgłych, że funkcjonariuszka weszła we wrześniu 2018 r. do cudzego mieszkania i śmiertelnie postrzeliła Bothama Jeana omyłkowo, ponieważ była przemęczona po 14-godzinnej zmianie w pracy.

Amerykanka miała też być rozkojarzona z powodu wiadomości, jakie otrzymała chwilę wcześniej od innego funkcjonariusza – donosi BBC.

Większość tego, co powiedziała, to bzdury – powiedział prokurator okręgowy Dallas.

Share