Biedronka kusi już nie tylko promocjami i rabatami na produkty, ale również po raz kolejny wychodzi naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów

Biedronka wprowadza kolejne udogodnienia dla swoich klientów. Proponują konsumentom niesamowite rozwiązanie, którym mają być sklepy bez kas. Klienci są zachwyceni, a wielką niewiadomą jest to, co stanie się z pracownikami supermarketów. Możliwe, że setki tysięcy kasjerów straci pracę.

Biedronka kusi już nie tylko promocjami i rabatami na produkty, ale również po raz kolejny wychodzi naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów.

Okazuje się, że obniżki cen nie są już wystarczające, by konsumenci wybierali ten dyskont. Spółka musi więc wymyślać coraz to nowsze udogodnienia. Rozwój technologii znacznie im to ułatwia i już teraz Biedronka wprowadza pierwsze sklepy bez kas.

Konsumenci się cieszą, że będą mogli unikać stania w niekończących się kolejkach. Plus dla klientów jednak może być minusem dla pracowników. To oni są na zagrożonej pozycji i pojawiają się głosy, że mogą stracić pracę.

Nowoczesna Biedronka robi ukłon w stronę klientów
Zaledwie tydzień temu spółka Jeronimo Martins otworzyła w Portugalii pierwszy sklep bez kas. Dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technologii klienci będą mogli oddawać się zakupom bez myśli o staniu w kolejce do kasy. Obchodząc ten negatywny aspekt zakupów, niemalże wszyscy są zachwyceni.

Sklep jest czynny całą dobę, nie potrzeba jednak, żeby pracownicy byli tam cały czas. Pracując na zmiany dostawiają tylko produkty, więc czynnik ludzki nie jest niezbędny tam przez cały czas otwarcia sklepu. Spółka zaznacza, że otworzyli oni taki sklep, by klienci mogli robić zakupy w mniej niż jedną minutę. Póki co dostępny tam asortyment jest niewielki, ale planowana jest rozbudowa.

Im więcej pracy przejmą od ludzi nowoczesne technologie, tym mniej pracowników będzie potrzeba. Możliwe, że wprowadzenie jeszcze większej liczby takich sklepów może przyczynić się do zwiększenia bezrobocia. Kasjerzy w Polsce są liczną grupą pracowników, którzy nie wyobrażają sobie utraty pracy. Niekiedy przez wiele lat „siedzieli” na kasie i nie mają pomysłu na inną karierę.

Na ten moment nie ma decyzji, by Biedronki bez kas pojawiły się w najbliższym czasie w Polsce. Póki co kasjerzy i kasjerki mogą odetchnąć z ulgą, bo pracy nie stracą.

źródło: wprost

Share