„Beaty Szydło nie stać na taksówkę?”: Matka byłej premier jeździ na badania rządową limuzyną w kolumnie

Nie zdążyły jeszcze przycichnąć echa afery z b. marszałkiem Kuchcińskim i jego lotami, a już pojawiła się kolejna.

Beata Szydło zawiozła swoją mamę na badania… w kolumnie rządowych limuzyn. Nie stać ich np. na taksówkę?

To cudownie, że Beata Szydło troszczy się o swoją mamę i jeździ z nią na badania.

Tylko, że zamówienie emerytce jakiejś droższej taksówki zapewniłoby jej taką samą wygodę co rządowa limuzyna, a nie nadwyrężałoby kieszeni obywateli.

Rządowe samochody nie służą do przewozu członków rodzin polityków; nie służą nawet do przewozu europosłów; tylko do przewozu najważniejszych osób w państwie, członków rządu.

Może Beata Szydło chciała pokazać swojej mamie skalę sukcesu, który odniosła? Lepiej byłoby jednak pokazać mamie zdjęcie z obrad Europarlamentu, albo print screen z przelewu-nagrody, który Beata Szydło sobie przyznała.

O całej sprawie poinformował „Fakt.pl” – dziennikarze chcieli dowiedzieć się od SOP dlaczego udostępniono Szydło na tę okazję samochody. Nie dostali jednak odpowiedzi.

Share