Anna Grodzka już po operacji. Można ją było przeprowadzić dzięki darczyńcom

Od ponad trzech lat zmagała się z poważną chorobą kręgosłupa, która utrudniała jej chodzenie i ograniczała publiczną aktywność. Anna Grodzka jest już po operacji. „Istnieje duże prawdopodobieństwo, że postęp choroby został zatrzymany” – twierdzi organizatorka zbiórki dla byłej polityk.


Operacja Anny Grodzkiej przebiegła bez powikłań (PAP, Fot: Tomasz Gzell)

Udało się zebrać 25 tys. zł. Dzięki temu Anna Grodzka mogła przejść operację kręgosłupa. Jak informuje organizatorka zbiórki Lalka Podobińska, operacja odbyła się bez powikłań.

„Ania już może chodzić na krótkich dystansach. Ból podczas chodzenia jest znacznie mniejszy. (…) Istnieje duże prawdopodobieństwo, że postęp choroby został zatrzymany. Teraz trzeba tylko zregenerować uszkodzone nerwy i odzyskać sprawność. Wierzymy, że jest to możliwe” – napisała na Facebooku.

Podziękowała wszystkim darczyńcom. „Dzięki waszemu wsparciu Ania może wkrótce rozpocząć profesjonalną rehabilitację” – podkreśliła.

Przypomnijmy, że przed operacją Wirtualna Polska rozmawiała z Anną Grodzką. Tłumaczyła nam, na czym polegały jej problemy ze zdrowiem. – To rodzaj stenozy kręgosłupa, kanału kręgowego, zwężenie przestrzeni nerwowej kręgosłupa. Blokuje to nerwy prowadzące do nóg, co bardzo utrudnia chodzenie. Zmagam się z tym już trzy lata, ćwiczenia i rehabilitacje nie przynosiły jak dotąd pozytywnych skutków. Było tylko gorzej – mówiła.

Share