Aktorka walczyła z chorobą i bezrobociem. To było ukryte przed wszystkimi

Hanna Dunowska nie żyje – ta smuta wiadomość obiegła dzisiaj media. We wspomnieniach aktorki przypomina się, że miała w życiu trudne momenty. Wiele z nich poruszy fanów artystki.

Hanna Dunowska była prawdziwą gwiazdą ekranu w latach 90. W pewnym momencie musiała jednak zmierzyć się z mrocznymi problemami. Jej życie nie było usłane różami, jednak silna osobowość aktorki potrafiła się z nimi zmierzyć.

Hanna Dunowska była gwiazdą ekranu. Nagle coś się popsuło

Na początku kariery Hanna Dunowska uważana była za wielką nadzieję polskiego kina. Pierwszy raz widzowie mogli zobaczyć ją na dużym ekranie w 1980 roku w „Czułych miejscach” Piotra Andrejewa, a debiutowała będąc jeszcze studentką szkoły teatralnej.

Wkrótce nie mogła odgonić się od aktorskich propozycji. Wystąpiła w kultowym serialu „Dom”, grała w filmach i w teatrze. Jej kariera nabrała rozpędu, a kulminacją była oferta od TVP. Dunowska miała poprowadzić teleturniej „Czar par”.

„Czar par” emitowany był w TVP od 1993 roku i cieszył się wielką popularnością. Jako gospodarz partnerował Dunowskiej młody Krzysztof Ibisz. I to właśnie dla niego program okazał się trampoliną do ogromnej kariery.

Ona z kolei zaczęła powoli usuwać się w cień. Nagle zaczęło brakować dla niej ofert aktorskich. Ale to nie było najgorsze.

Aktorka walczyła z chorobą i bezrobociem

Zahamowanie kariery zawodowej zbiegło się w czasie z kryzysem osobistym. Hanna Dunowska usłyszała wtedy straszną diagnozę – cierpiała na nowotwór.

Prawda o życiu artystki ściska za serce, jednak ta nie poddawała się. Postanowiła nagle zmienić zawód i rozpoczęła naukę psychologii. Poznanie tej dziedziny miało nie tylko pomóc zawodowo, lecz także osobiście.

– Po operacji zapisałam się na studia do ośrodka „Poza Centrum”, coś mnie popchnęło, chłonęłam wiedzę jak gąbka. Jak wyjątkowo sucha gąbka, która w końcu zaczęła napełniać się wodą – pisała aktorka w „Zwierciadle”.

– Dzięki tym studiom zaczęłam wreszcie poznawać siebie, swoje potrzeby, które wcześniej wydawały się nieistotne. (…) Zrozumiałam, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Małżeństwo, które było dla mnie takie trudne i bolesne, dało mi niezwykle cenną lekcję o mnie samej.

Ale to dotarło do mnie dopiero w trakcie studiów, że była to szansa na poznanie siebie, prawdziwą dojrzałość, rozwój wewnętrzny, rozwój duchowy. I wzięłam ją! – wyznała.

Jak sama przyznawała, to chorobie zawdzięczała tę ogromną, pozytywną przemianę. Wkrótce też wróciła do aktorstwa – wszystko dzięki ofercie gdy w telenoweli „Barwy szczęścia”.

Od tego czasu Hanna Dunowska łączyła grę w serialu z pracą jako psychoterapeutka. Pokonała wszystkie swoje problemy i wyszła na prostą.

Niestety, kolejne plany przerwała niespodziewana śmierć. Hanna Dunowska zmarła nagle w wieku 60 lat.

Źródło: WP

Share