„Nikt nie pomyślał o mamach karmiących”: Zdania osób komentujących są podzielone

Choroba dziecka to chyba jeden z mroczniejszych snów każdego rodzica. Gdy jednak już trafiamy do szpitala, zestresowani i spięci, to ostatnie, o czym marzymy to kłócenie się z personelem czy poczucie, że cały czas musimy o coś walczyć.

W takiej sytuacji znalazła się pani Dorota, która ze swoim 5-miesięcznym synem trafiła do szpitala w Otwocku. Dziecko ma zapalenie płuc. Na co dzień jest karmiony piersią. Jak podkreśla jego mama, normalnie je co 2-3 godziny, jednak z powodu choroby, znacznie częściej – nawet co pół godziny. Chłopiec nie jest również przyzwyczajony do odkładania do łóżeczka, bo w domu śpi w łóżku dostawianym.

Rodzic nie może spać z dzieckiem

Z początku pani Dorota dostała łóżko dla dorosłego pacjenta. Dziecko spało z nią, więc mogła karmić je w dowolnym momencie. Jak wskazuje kobieta, w którymś momencie „komuś się to nie spodobało”, bo przy takim układzie niespełnione są standardy – dziecko trzeba odkładać do łóżeczka.

– Zabrali mi łóżko i dali małe dla Karola, dla mnie fotel. I tu zaczął się dramat. Prawie cały dzień i noc półprzytomna spędzałam, stojąc przy wysokim łóżku i karmią w fotelu na siedząco. Nikt nie pomyślał, że matka karmiąca potrzebuje odpoczynku, by mieć sam pokarm – relacjonuje kobieta i dodaje, że mamy starszych dzieci mogły spać z nimi na łóżku.

Pokój (nie dla wszystkich) mam

Pani Dorota pisze również, że w szpitalu znajduje się sala-hotelik dla mam. Nie uzyskała jednak zgody, żeby w tej dostosowanej do potrzeb kobiet przestrzeni odpocząć. – Ma być tylko dla mam, bo sponsor nie pozwala. Jak mam zostawić chore dziecko? Poza tym w hoteliku jest niższa temperatura, doskonała dla chorych na płuca.

W końcu kobieta nie wytrzymała i o 4 nad ranem poszła do wspomnianej sali z dzieckiem. – Poprzytulałam na leżąco, dałam cyca, przespałam z nim 2 h. Przez chwilę było jak w domu. Obudziły mnie komentarze: „Co to jest! Ma odkładać dziecko! Mogą tu być tylko mamy”. Wspomina, że jednak od 3 dni nie widziała tam odpoczywającej matki, bo wszystkie mają dzieci starsze lub karmione butelką.

„Nikt nie pomyślał o mamach karmiących”Pani Dorota podkreśla, że „nie jest świeżynką” – ma troje dzieci. Oburzona jest natomiast, że w takim miejscu jak szpital nie wspiera się kobiet karmiących piersią. – Teraz mamy z butlą mają tu fotele od Owsiaka i śpią na nich w pokojach. Nikt nie chodzi do hoteliku. Szkoda, że nikt nie pomyślał o miejscu dla matek karmiących piersią. Nie ma takiej kategorii tutaj praktycznie. Tylko teoretycznie.

Kobieta poprosiła o przeniesienie dziecka do drugiego szpitala, w którym są lepsze warunki dla mam karmiących piersią. Usłyszała, że jest problematyczna i wygodnicka.

Zdania osób komentujących są podzielone – niektórzy uważają, że sytuacja w otwockim szpitalu jest skandaliczna i życzą mamie i dziecku dużo siły. Inni podkreślają, że takie są standardy – dziecko musi spać w bezpiecznym, przeznaczonym dla niego łóżeczku, a nie z rodzicem.

Nie obyło się również bez komentarzy na temat foteli sponsorowanych przez WOŚP – kobiety piszą, że są one świetnym rozwiązaniem na czas karmienia, jednak spanie na nich kilka dni (i to z dzieckiem) może być bardzo niewygodne.

Share