Akcja ratunkowa była o tyle nietypowa, że jednym z pasażerów kampera okazał się pies

Gdy strażacy dotarli na miejsce wypadku na drodze I-24 w stanie Kentucky w USA, szybko zdali sobie sprawę, że nie jest to taka typowa akcja ratunkowa.

W trakcie wypadku samochód typu kamper przewrócił się na bok i strażacy musieli wydobyć z niego pasażerów. Niestety kierowca kampera zginął w wyniku wypadku.

Akcja była o tyle nietypowa, że jednym z pasażerów kampera okazał się pies o imieniu Lucky. Lucky za nic w świecie nie chciał opuścić kampera, pilnując rannego właściciela.

Cały zgiełk jaki towarzyszył akcji ratunkowej, a nawet głośne syreny strażackie nie były w stanie odstraszyć go.

W końcu gdy ratownikom udało się dojść do poszkodowanych i śmigłowiec zabrał rannych do szpitala, na miejscu wypadku pozostał sam Lucky.

Wtedy jeden ze strażaków, Bill Compton postanowił zabrać psa kawałek od wypadku i zatroszczyć się o niego. Mężczyzna chciał w ten sposób uspokoić bardzo roztrzęsionego psiaka.

Później rodzina przyjechała by zabrać Luckiego do domu, ale na szczęście Jordan Yates zdążył zrobić zdjęcie jak pies leży na kolanach strażaka.

Jest to niezwykle przejmujący przykład tego jak strażacy potrafią wyjść poza swoje obowiązki. Wielkie brawa dla wszystkich ludzi gotowych zrobić wszystko dla zwierząt!

.

Share