Bezpański i zaniedbany kot oficjalnie awansował na stanowisko prawnika. To nie żart

Prawkicia? Adkotat? Jak nazwać do niedawna bezpańskiego i zaniedbanego kota, który właśnie oficjalnie awansował na stanowisko prawnika? Z pewnością niebywałym szczęściarzem! Brazylijska kancelaria została zalana skargami na brudnego czworonoga szukającego jedzenia w okolicach budynku. Postanowiła go więc… zatrudnić.

Leon był jak każdy inny bezpański kot – wędrował ulicami, szukając resztek jedzenia. Pewnego dnia wszedł do budynku Związku Adwokatów Brazylii (OAB) i jego życie zmieniło się nie do poznania.

Kiedy klienci zaczęli narzekać na kota włóczącego się w pobliżu recepcji, kancelaria zrobiła jedyne, co wydawało się w tym przypadku rozsądne: zatrudniła Leona jako prawnika. Świat oszalał na jego punkcie po tym, jak dr Jeanette Laredo opublikowała post na Facebooku.

„W czasie ulewnego deszczu ten mały koleś szukający schronienia przed burzą wszedł do budynku OAB i postanowił zostać. Niestety, niektórzy zaczęli składać skargi na fakt, że w recepcji siedzi bezpański kot, który kręci się wokół i próbuje zaprzyjaźnić się z przybyszami. Aby uniknąć nowych skarg, zarząd podał rozwiązanie: zatrudniamy kota jako pracownika.

Chociaż początkowo został zatrudniony, aby witać ludzi wchodzących do budynku, szybko awansował – teraz jest prawnikiem. Od dziś dla Was to Dr Leon” – czytamy w dowcipnym poście.

Dr Leon ma teraz własną stronę na Instagramie (ponad 48 tys. obserwujących), na której fani mogą śledzić jego najnowsze urocze wygłupy. Ma własny identyfikator pracowniczy i jest cenionym członkiem zespołu. Ludzie, którzy go nie lubili, teraz go kochają i regularnie spędzają z nim czas na zabawie.

Dwa miesiące temu Leon został poddany sterylizacji i wrócił już do zdrowia. Wciąż jednak ma problemy z miauczeniem. Zdaniem weterynarzy kłopoty ze strunami głosowymi są spowodowane chorobami, które przeszedł jako kociak.

To jednak nie wszystko! Kot zainspirował OAB do stworzenia instytutu praw zwierząt – Instituto Dr Leon. Ma on pomagać wykorzystywanym i opuszczonym zwierzętom.

„Niestety nie możemy fizycznie pomóc i przygarnąć wszystkich zwierząt, więc pomożemy finansowo organizacjom pozarządowym w mieście. Będziemy przykładem dla całej Brazylii” – wyjaśniają przedstawiciele Związku w rozmowie z portalem BoredPanda.

źródło: Unilad, BoredPanda

Share