Czy ma kobieta poważne uszkodzenia ciała ?

Artur Zawisza spowodował poważny wypadek, prowadząc bez uprawnień. Chociaż były polityk PiS sugerował, że potrąconej przez niego kobiecie nie stało się nic groźnego, to jednak okazuje się, że ofiara jest w tragicznym stanie. Najprawdopodobniej już nigdy nie powróci do pełnej sprawności.

.

Artur Zawisza potrącił w piątek rowerzystkę. Jak się okazało, kobieta jest pracownicą Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Były polityk PiS zapewniał, że to nie był poważny wypadek, a jedynie kolizja, do jakich dochodzi codziennie. Niestety pomimo zapewnień Zawiszy, obrażenia ofiary są poważne. Kobietę czeka długie leczenie w szpitalu, a następnie kosztowna rehabilitacja.

Artur Zawisza kierował bez uprawnień

Feralnego dnia były polityk PiS spowodował poważny wypadek, a do tego prowadził samochód, chociaż nie posiadał uprawnień. Jak się okazało, Zawisza stracił prawo jazdy w 2016 roku za jazdę pod wpływem alkoholu.

Po tym, jak potrącił kobietę, przyznał, że musiał wsiąść za kółko, gdyż miał „wyższą potrzebę”. Niestety teraz jego ofiara ma poważne problemy ze zdrowiem.

Kobieta ma poważne uszkodzenia ciała

Pani Aneta, która została potrącona przez Artura Zawiszę ma poważne uszkodzenia ciała. Kobieta ma złamany bark i zgruchotane kolano. Niedługo będzie musiała przejść poważną i skomplikowaną operację i od jej powodzenia zależy, czy kobieta będzie miała szanse na powrót do pełnej sprawności.

Reporter RMF FM, Grzegorz Kwolek poinformował na swoim Twitterze, że było polityk PiS mija się z prawdą mówiąc, że była to tylko kolizja a nie poważny wypadek.

– […] Zderzenie Artura Zawiszy z rowerzystką nie było „kolizją drogową, jakich setki”. Pani Aneta ma złamany bark, zmiażdżone kolano, za kilka dni czeka ją skomplikowana operacja i zapewne nigdy nie wróci do dawnej sprawności. To był groźny wypadek – napisał na swoim Twitterze dziennikarz RMF FM Grzegorz Kwolek.

Polityk postanowił publicznie przeprosić kobietę i opublikował w mediach społecznościowych swoje oświadczenie. Zapewnił również, że nie będzie unikał odpowiedzialności za swój czyn.

– Bardzo współczuję pani Anecie, do której wybieram się z przeprosinami i kwiatami. Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra. Wedle prawa nie jestem osobą karaną i nie widnieję w KRK, a prawo jazdy ponownie wyrabiam. Wszystkich przepraszam – napisał Artur Zawisza.

Sprawa wygląda jednak zdecydowanie gorzej, niż przedstawia ją Zawisza. Wygląda na to, że polityka czekają poważne konsekwencje prawne. Co więcej tego dnia, gdy były polityk PiS potrącił panią Anetę, wsiadł za kółko jeszcze raz, mimo braku uprawnień.

Mężczyzna nie został ukarany mandatem, gdyż wszczęto postępowanie związane z podejrzeniem naruszenia sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a do tego doszło jeszcze spowodowanie wypadku.

Źródło :pikio.pl

Share