Kobieta trafiła do szpitala w ostatniej chwili. Teściowie kobiety zachowali się w taki sposób, którego kobieta nigdy im nie zapomni

Ciąża była dla matki bardzo ciężkim przeżyciem. Kobieta musiała poddać się cesarskiemu cięciu, ponieważ jej dziecko nie miało szans narodzić się naturalnie.

Chociaż po wszystkim matka czuła się koszmarnie, to jednak najgorsze nadeszło dopiero później. Teściowie kobiety zachowali się w paskudny sposób, którego kobieta nigdy im nie zapomni.

Ciąża była obarczona ryzykiem, a kobieta czuła się po niej jak wrak człowieka. Długo dochodziła do siebie, a jej rodzina zamiast wesprzeć ją w tej trudnej sytuacji postanowiła wbić jej kolejną szpilkę, po której matce zrobiło się niezwykle przykro. Do tej pory nie może tego znieść.

Ciąża przebiegła bez powikłań, choć niezbędne było cesarskie cięcie

Kobieta trafiła do szpitala w ostatniej chwili. Lekarze przyjęli ją na oddział porodowy i przystąpili do działania. Po pierwszym rozpoznaniu lekarz prowadzący stwierdził, że niezbędne będzie cesarskie cięcie. Kobieta zgodziła się na zabieg, po którym urodziła całe i zdrowe dziecko.

Była wycieńczona po porodzie, ale pomimo tego faktu rodzina jej męża nie odwiedziła świeżo upieczonej mamy. Liczyła na to, że teściowie jednak przyjdą, wręczą jej prezent i pogratulują szczęśliwego rozwiązania.

Nie zrobili tego, co zupełnie zaskoczyło kobietę, a następnie bardzo zasmuciło. Teraz jest zła na swoich teściów, którzy odkąd urodziła nie odezwali się do niej ani słowem.

– Teściowie przyjechali do męża pomóc mu, jak byłam w szpitalu. (…) Widzieli, że ledwo chodzę, od cesarskiego cięcia do wypisu nie minęły 3 doby.

I od tej pory zero pytań o to, jak sobie radzimy, jak ja się czuję po 2 operacjach. (…) Widzieli, że ledwo chodzę. Tak zwyczajnie, po ludzku, z troski mogłaby się zapytać. Przykro mi – powiedziała na forum „Kafeteria”.

Kobieta nie wymagała od swoich teściów zbyt wiele. Chciała tylko, aby dali jej emocjonalne wsparcie. Potrzebowała, aby odwiedzili ją i zapytali ją „jak się czuje”, a także „czy czegoś potrzebuje”. Niestety, tak się nie stało. Kobieta przyrzekła sobie, że zapamięta sobie ich zachowanie.

– Ja nie oczekuję, że będą piali z zachwytu, zamartwiali się, zabierali dzieci na spacer i przywozili nam obiady – wyznała.

Brak choćby odrobiny zainteresowania ze strony dziadków maleństwa był dla niej bardzo przykry. W końcu od rodziny oczekuje się, że w trudnych chwilach będą przy nas. Ci zaś w ogóle nie zainteresowali się losem synowej, która niedawno przeżyła ciężki poród. To na pewno będzie miało wpływ na ich późniejsze relacje.

Źródło: Wirtualna Polska

Share