„Wychować lepiej wnuczkę niż syna”: Zenek Martyniuk postanowił, że zrobi wszystko

Od trzech dni Daniel M. (30 l.) jest ojcem, a Zenek Martyniuk (50 l.) dziadkiem. Gwiazdor disco polo już nie może się doczekać, kiedy zobaczy wnusię.

Postanowił też, że zrobi wszystko, by dziewczynka miała dobre dzieciństwo, a jego syn wywiązywał się z ojcowskich obowiązków.

– Danielowi wcale nie było śpieszno do rodzącej żony. To bardziej dziadkowie wyrywają się do wnuczki – twierdzą znajomi Martyniuków.

Choć jeszcze niedawno chłopak planował rozwód i kościelne unieważnienie małżeństwa, dwa dni temu na Instagramie pokazał filmik, na którym przeprasza Ewelinę i mówi, że rodzina jest razem.

Z naszych informacji wynika, że to wszystko zasługa Zenka i jego żony Danuty.

– Daniel nie pracuje, nie ma żadnych oszczędności, a rodzice dawno nie mają na niego wpływu. Chyba zaszantażowali go, że jeśli się nie zmieni, odetną go od pieniędzy. A jemu zależy teraz na otwarciu nowej knajpy w stolicy – opowiadają znajomi rodziny.

Martyniukowie już wystawili na sprzedaż pub w Białymstoku, który wcześniej prowadził Daniel.

– Chcą mu pomóc, ale postawili warunek: ma zadbać o swoją rodzinę.

Oni są ciepłymi ludźmi, bardzo rodzinnymi, ale przez karierę Zenka nie mieli wystarczająco czasu dla syna. Teraz chcą to wynagrodzić i jemu i jego córce – słyszymy.

.

Share