„Zamknij ryj!”: Rzucił się na matkę z dzieckiem… Ochrona nie zareagowała

Mężczyzna zaatakował matkę z niepełnosprawną córką w centrum handlowym w Krakowie

„Zamknij ryj!”, „Jak nie umiesz wychować dziecka, to oddaj ją do ZOO, tam ją wytresują’’– takie słowa padły pod adresem matki i jej niepełnosprawnego dziecka w trakcie zakupów w Auchan w Centrum Handlowym Bonarka.

Ochrona nie zareagowała na wyzwiska i szarpanie. Kobieta postanowiła na własną rękę ustalić tożsamość sprawcy zamieszania. O pomoc poprosiła na Facebooku.

1. Atak na dziecko w sklepie

W poniedziałek pani Anna wybrała się ze swoją córką na zakupy. Kiedy w sklepie dziewczynka zaczęła śpiewać, nieznajomy mężczyzna ostro zareagował i krzyknął w jej stronę, aby „zamknęła ryj’”.

Kobieta wyjaśniła, że dziecko jest niepełnosprawne, nie wydaje dźwięków, tylko gaworzy i w ten sposób się porozumiewa, na co mężczyzna odparł, że nie powinna mieć dziecka, skoro nie umie go nauczyć odpowiedniego zachowania.

Nieznajomy kontynuował swój słowny atak, wyzywając matkę i córkę, na co, jak twierdzi kobieta, nie zareagował nikt z pracowników sklepu.

Agresywnego mężczyznę próbowali uspokoić inni klienci. Niestety bez skutku. W kolejce do kasy ponownie zaatakował.

„Mówił, że jak nie umiem wychować dziecka, to żebym ją oddała do ZOO, tam ją wytresują. Wyzywał nas przy tym potwornie.

Kiedy chciałam go nagrać, zaczął mnie szarpać. Podrapał mi rękę i prawdopodobnie wybił nadgarstek” – relacjonuje pani Anna.

„Kasjer wezwał ochronę, ale panowie nic nie zrobili. Została wezwana policja. Niestety człowiek ten zdążył wyjść ze sklepu. Ochrona go nie zatrzymała ani nie wezwała ochrony ogólnej centrum handlowego” – dodaje.

2. Poszukiwania na Facebooku

Pani Anna zdecydowała się nagłośnić sprawę. Opisała całe zajście na Facebooku, zamieściła zdjęcia mężczyzny i zaapelowała o udostępnianie wpisu.

„Zależy mi na ustaleniu tożsamości tego człowieka i znalezieniu świadków zdarzenia. Byłam tak roztrzęsiona, że nie poprosiłam ich o zostanie na miejscu zdarzenia.

Zajęłam się uspokajaniem Róży, która bardzo się zdenerwowała sytuacją i płakała ze strachu. Nie jestem osobą mściwą, ale ten człowiek musi odpowiedzieć za atak na moje dziecko.

Na takie sytuacje nie ma przyzwolenia! Jutro również złożę skargę na ochronę sklepu Auchan. I oczywiście pozew cywilny przeciw temu człowiekowi” – napisała.

Post spotkał się z natychmiastowym odzewem. Został udostępniony ponad 145 tysięcy razy. Pojawiły się komentarze, że nie jest to pierwszy wybryk agresywnego mężczyzny.

Po kilku godzinach pani Anna w komentarzu pod postem poinformowała, że udało się ustalić jego tożsamość: „Dziękuję za tak liczne reakcje.

Znamy już personalia tego człowieka. Niestety pan ma dużo więcej takich spraw na sumieniu. Prawdopodobnie czeka go zbiorowy proces.

Nagrania z monitoringu są zabezpieczone. Jutro też ma się ze mną skontaktować dyrekcja sklepu”

Na wstępie proszę o udostępnienie postu. Dziś spotkała nas bardzo przykra i groźna sytuacja. W centrum handlowym…

Anna Zaręba 发布于 2019年8月19日周一

3. Odpowiedź sklepu

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Dorotę Patejko z Biura Prasowego Auchan.

– W związku z zaistniałą sytuacją wyrażamy ubolewanie i przepraszamy naszą klientkę i przede wszystkim jej córeczkę. Chcemy, aby w naszych sklepach wszyscy czuli się bezpiecznie.

Dołożymy wszelkich starań, aby przeanalizować działania ochrony i wyciągniemy odpowiednie wnioski. Ponadto wyjaśniamy zaistniałą sytuację wraz z policją, którą powiadomiliśmy, i z którą jesteśmy w kontakcie.

Dyrektor sklepu w dniu dzisiejszym pragnie się spotkać z klientką i osobiście ją przeprosić – skomentował rzecznik.

.

Share