„Trzy dni ciemności”. Zjawisko to ma zwiastować koniec świata, jaki znamy

Mrok od zawsze postrzegany jest jako coś nieprzyjemnego, budzącego lęk i niebezpiecznego. Zdecydowanie lepiej czujemy się w pełnym świetle, kiedy mamy pełny ogląd sytuacji i wpływ na rzeczywistość. Nic więc dziwnego, że niektórzy tak bardzo boją się ciemności.

Ta przychodzi nie tylko nocą, ale zwiastuje także większe problemy. Tak przynajmniej wynika z przepowiedni mówiącej o „trzech dniach ciemności”. Zjawisko to ma zwiastować koniec świata, jaki znamy. Armagedon poprzedzi ogromne cierpienie i śmierć milionów ludzi.

Za wszystkim ma stać sam Bóg, który w ten sposób wymierzy sprawiedliwość grzesznikom.

.

Proroctwo jasno mówi o tym, jak bardzo ucierpią ludzie, kiedy dni ciemności wreszcie nastaną. Trzy dni okrutnego mroku sprawią, że oko ludzkie nie będzie w stanie nic dojrzeć. Powietrze przepełnione będzie zarazą, od której umrze każdy, kto opuści swój dom lub choć na chwilę otworzy okno.

Zaraza dotknie przede wszystkim wrogów religii. W czasie trzech dni ciemności ludzie pozostaną w domu, błagając Boga o miłosierdzie poprzez nieprzerwaną modlitwę. Nie będzie działać żadne oświetlenie wymyślone przez człowieka.

Jedna z teorii dodaje również, że niewierni umrą, Bóg pozostawi jedynie garstkę osób, które nawróci

– czytamy na koniecswiata.org.

.

Ma to być efekt tzw. Gniewu Bożego, który jest reakcją na ciągłe popełnianie przez ludzi tych samych grzechów. Jeśli nie poprawimy swojego postępowania, wtedy przyjdzie nam za to zapłacić – głosiła już przed dwoma wiekami błogosławiona Anna Maria Taigi.

Proroctwo pełne jest okrucieństw wobec ludzkości, lecz nie brakuje w nim wskazówek. Dramatycznych wydarzeń można uniknąć pozostając w domu i kierując swoje prośby o przetrwanie w modlitwach do Boga. Jeśli zaś chodzi o światło, będzie można korzystać jedynie z poświęconych świec.

Wiele osób interpretuje przepowiednie, dodając, że należy posiadać w domu poświęconą Biblię oraz obraz Jezusa Miłosiernego z napisem „Jezu ufam Tobie”. Ojciec Pio już dziesiątki lat temu uspokajał lud, mówiąc, że jedna poświęcona świeca będzie palić się wiele dni. Modlitwy należy odmawiać na różańcu, nieustannie trzymając go w dłoni

– radzi portal.

Jednych ta wizja przeraża, ale innym daje nadzieję. Wynika z niej, że nasz los nie jest przesądzony. Jeśli odpowiednio zareagujemy – przetrwamy.

Share