„Po donosie na samego siebie…”: Grzegorz Braun wezwany przez prokuraturę

Grzegorz Braun pod koniec maja złożył w prokuraturze w Pruszkowie doniesienie na samego siebie, a także na osoby które oskarżały go o bycie ruskim agentem i takiego doniesienia nie złożyły. 15 lipca odbędzie się pierwsze przesłuchanie w tej sprawie.

Jak podkreśla Braun, prokuratura nie może jedynie wierzyć jego zapewnieniom, że ruskim agentem nie jest, ale powinna sama to dokładnie sprawdzić.

– Mówią o mnie i wypisują, że jestem rzecznikiem obcej racji stanu, ruskim agentem. Donoszę więc szanownej prokuraturze, że takie oskarżenia padają, zastrzegając jednocześnie, że ja nie jestem żadnym agentem ruskim, pruskim, austriackim czy anglosaskim. Jestem agentem Korony Królestwa Polskiego, państwa moich marzeń – mówił Braun w drodze na przesłuchanie.

– Sytuacja jest jednak zbyt poważna, żeby prokuratura mogła uwierzyć mi jedynie na słowo, więc zawiadamiam, że tę rzecz należy zbadać – dodał polityk wchodzący w skład Konfederacji.

– Jeśli prokuratura uzna, że prawda jest taka, jaką ja wskazuję, to wyjdzie, że jestem obiektem potwarzy, czarnego pijaru i propagandy. Zastanawiam się też, dlaczego ci wszyscy, którzy mnie tak nazywali, nawet jeśli nie mieli dowodów, ale tylko przypuszczenia, nie złożyli zawiadomienia do prokuratury. Skoro dzieją się takie straszne rzeczy, to mają obowiązek szpiega czy agenta innego pogonić, zawiadamiając odpowiednie organa – zastanawia się Braun.

Wspomniał również, że podobną sprawę już w prokuraturze wygrał. – Kiedyś złożyłem podobne doniesienie do prokuratory, bo nazywali mnie faszystą. Uzyskałem urzędową podstawę, że faszystą nie jestem – zdradził.

Braun będzie pierwszym świadkiem przesłuchanym w sprawie. – Dzisiaj jeszcze nie spodziewajmy się ostatecznych wniosków prokuratorskich – zaznacza.

W drodze na przesłuchanie

Posted by Grzegorz Braun on Monday, July 15, 2019

Share