„Kim są i jak dorobili się miliardów?”: Starakowie są trzecią najbogatszą rodziną w Polsce

Jerzy Starak jest w czołówce najbogatszych Polaków w Polsce. Dysponuje majątkiem szacowanym na sześć miliardów złotych.

Jego pasierb Piotr, syn drugiej żony Anny Woźniak-Starak, na koncie również zgromadził miliony i co najważniejsze – bez wydatnego udziału bogatych rodziców.

Do biznesowego imperium Jerzego Staraka należą przede wszystkim firmy farmaceutyczne. W skład majątku rodziny wchodzi gigant na rynku Polpharma oraz Nutricia, Colgate-Palmolive, warszawska Polfa czy Herbapol. Z kolei żona Anna Woźniak-Starak jest właścicielką restauracji Belvedere w Łazienkach Królewskich w Warszawie.

W czasach PRL Jerzy Starak pracował we Włoszech. Założył Comindex, jedno z najbardziej znaczących przedsiębiorstw polonijnych w tamtych czasach.

Po transformacji ustrojowej wrócił do Polski, na początku handlował produktami szybko zbywalnymi. Wśród marek wprowadzonych przez Staraka były między innymi Colgate, Palmolive, Nutricia, a także Bols.

Z początkiem XXI wieku zaczął inwestować w branżę farmaceutyczną, co wywindowało go do czołówki najbogatszych Polaków. W 2003 roku biznesmen został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim, a w 2012 roku Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Według „Wprost” Starakowie są trzecią najbogatszą rodziną w Polsce, zaraz po rodzinie Kulczyków oraz Solorzów. Z kolei branżowy „Forbes” umieścił Jerzego Staraka na 5. miejscu wśród najbogatszych Polaków.

Rodzina Staraków często spędza wolne chwile na Mazurach. To tam znajduje się ich ogromna posiadłość, licząca ponad 200 hektarów, na której urządzono gospodarstwo stylizowane na kozacką osadę.

To prawdziwa twierdza. Mimo, że z zewnątrz posiadłości strzeże niepozorny płot, tuż za nim, na mierzącym około 50 metrów pasie „ziemi niczyjej”, umieszczone są czujniki ruchu, które w razie potrzeby uruchamiają rozmieszczone na całym terenie kamery, a te z kolei przekazują obraz strażnikom pilnującym posiadłości.

Ponadto, Starakowie posiadają równie wystawne posiadłości w Konstancinie, Zakopanem oraz pod Genewą w Szwajcarii.

Piotr Woźniak-Starak nie poszedł jednak w ślady ojczyma. Został producentem filmowym, a na swój majątek zapracował sam. Nie korzystał z bogatych zasobów finansowych rodziny, tylko ciężką pracą dorobił się wysokiej pozycji w światku artystycznym.

39-latek jest właścicielem firmy Watchout Studio, która produkuje filmy fabularne, reklamowe i promocyjne. W swojej karierze zrealizował takie dzieła, jak „Bogowie”, „Sztuka kochania” czy „Big Love”.

– Jako młody producent chodziłem i prosiłem o pieniądze na projekty filmowe, które są dosyć ryzykowne. Wszyscy patrzyli jak na wariata i mówili: „Niech tata da. Przecież ma”.

I od tej ściany odbijałem się przy „Bogach” dosyć często. A teraz, po sukcesie filmu, działa to na korzyść Watchout Productions. Koproducenci wierzą, że Starak przynajmniej nie będzie kradł – wspominał swoje początki w branży.

Jego firma tworzyła również kampanie między innymi dla sieci stacji paliw Circle K, PKO BP czy UPC. Według doniesień prasy Piotr Woźniak-Starak zarobił na swojej działalności ok. 27 mln złotych.

Prywatnie Piotr jest mężem dziennikarki Agnieszki Woźniak-Starak, dawniej Szulim, którą poślubił w 2016 roku w Wenecji. We wrześniu minie trzecia rocznica ich małżeństwa.

Według policji z soboty na niedzielę przed godz. 4 nad ranem odebrano zgłoszenie, że po jeziorze pływa motorówka i może zakłócać spoczynek żeglarzy.

Funkcjonariusze i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli na miejscu dryfującą łódź motorową, na pokładzie której nikogo nie było.

W ocenie policjantów, rzeczy pozostawione na motorówce wskazywały, że mogły nią płynąć dwie osoby. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w trakcie których znaleziono na brzegu jeziora jedną z tych osób – 27-letnią kobietę. W poniedziałek prokuratura potwierdziła, że drugą osobą na pokładzie był Piotr Woźniak-Starak.

Asp. Chruścińska powiedziała, że z relacji odnalezionej kobiety wynikało, że płynęła motorówką z 39-letnim mężczyzną i podczas wykonywania manewru skrętu obydwoje wypadli do wody. – Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Relacjonowała, że przepłynęła ok. stu metrów – stwierdziła policjantka.

Akcja poszukiwawcza prowadzona jest na szeroką skalę od niemal dwóch dób. Do akcji włączyły się nawet Wojska Obrony Terytorialnej. Jak na razie nie natrafiono na żaden ślad po Piotrze Woźniak-Staraku.

.

Share